Lubimyczytać.pl Sp. z o.o
http://lubimyczytac.pl/aktualnosci/4856/matthew-mcconaughey-zagra-w-nowej-ekranizacji-bastionu-stephena-kinga

Matthew McConaughey zagra w nowej ekranizacji „Bastionu” Stephena Kinga?

9 wartościowy tekst

Nową ekranizację Bastionu, monumentalnej powieści przez wielu uważanej za najlepszą w dorobku Stephena Kinga, wyreżyseruje Josh Boone, znany między innymi jako twórca filmowej wersji „Gwiazd naszych wina”. „Bastion” powstanie w wytwórni Warner Bros i będzie miał formę czterech niezależnych filmów.  

„Bastion”, czasami nazywany amerykańską odpowiedzią na „Władcę Pierścieni”, to prawie 1200 stron opowieści o walce dobra ze złem. To przerażająca wizja apokalipsy wywołanej wirusem, który zabija większość ludzkiej populacji. Nieliczni, którzy przeżyli, mają senne wizje, które wskazują im drogę. Każdy jednak musi wybrać między Dobrem a Złem.

Twórcy filmu chcieliby, aby w ekranizacji pojawił się Matthew McConaughey. Zagrałby rolę czarnego charakteru – Randalla Flagga, kowboja posiadającego niezwykłe moce, przywódcy społeczności żyjącej w Las Vegas. Flagg jest często uważany za najważniejszy czarny charakter w powieściach Kinga. Po raz pierwszy pojawia się on w „Bastionie”, ale odgrywa też ważną rolę w „Mrocznej wieży” i „Oczach smoka”. Obsadzenie w tej roli odpowiedniego aktora z pewnością ułatwiłoby promocję filmu. Matthew McConaughey jest w chwili obecnej idealnym kandydatem – właśnie odebrał nagrodę Emmy za występ w serialu „Detektyw” (True Detective), a kilka miesięcy wcześniej przywiózł do domu Oscara za rolę w „Witaj w klubie”. Z pewnością nie może narzekać na propozycje nowych ról, dlatego jego pojawienie się w „Bastionie” nie jest przesądzone. Podobno rozmowy jeszcze się nie zaczęły, jednak studio Warner Bros oznajmiło, że bardzo, ale to bardzo chciałoby obsadzić w roli Flagga właśnie jego.

Planowana ekranizacja nie jest pierwszą filmową wersją „Bastionu”. W 1994 roku nakręcono czteroodcinkowy serial z Garym Sinisem w roli głównej. Na ekranie pojawił się wtedy sam Stephen King, który zagrał pomniejszą rólkę. Josh Boone początkowo pracował nad wersją, która miała sprowadzić powieść Kinga do jednego, trzygodzinnego filmu. Jednak gdy scenariusz był już gotowy, wytwórnia Warner Bros zmieniła zdanie i zasugerowała bardziej ambitny plan. Nową, czteroczęściową ekranizację nazwano „Ojcem Chrzestnym postapokaliptycznych thrillerów”, a reżyser w tej chwili pracuje nad scenariuszem pierwszego filmu. Ponieważ prace dopiero się rozpoczynają, nie wiadomo jeszcze nic o planowanych datach ukończenia zdjęć i premiery.

Źródło: www.deadline.com
Zdjęcie: s_bukley / Shutterstock.com


Pokaż wszystkie aktualności
Komentarze
Autor:  LubimyCzytać |  wypowiedzi: 15  [pokaż ostatnią] Odpowiedź
książek: 1091
Boo
25-11-2014 19:56
O nieeeee! Tylko nie ten mamroczący koleś! Jeszcze jak w True Det. był dosyć zjadliwy, to już ta sama maniera zblazowanego kowboja w Interstellar wręcz męczy...
książek: 202
PedroP
28-11-2014 22:29
Żaden film nie zawiódł mnie w tym roku, jak Interstellar Nolana. Tak to jest, jak się czeka na coś bardzo długo i oczekiwania są wręcz niebotyczne. McConaughey, tak prawdę mówiąc, nie mógł zrobić zbyt wiele z tak płasko rozpisanej postaci. Moim zdaniem w Detektywie był genialny, ale to pewnie temat na inną dyskusję :)
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 103
OsaTattoo
25-11-2014 20:12
...No ,poczekamy zobaczymy :) ...Z chęcią oglądnęłabym "Bastion" :) ...Czy Matthew się do tego nadaje ?Może nie za bardzo ...
książek: 389
Acedia
25-11-2014 20:29
Tak!
książek: 223
Patrycja
25-11-2014 23:33
Tak! Tak! Tak! Idealny Randall! <3
książek: 202
PedroP
28-11-2014 22:49
Bardziej obawiam się tego, co zrobi z tym świetnym materiałem Josh Boone. "Gwiazd naszych wina" było dla mnie ckliwym filmem dla nastolatków, zrobionym na siłę, kompletnie bez polotu. Oddawanie takiego dzieła w ręce Boone'a, może okazać się strzałem w stopę. McConaughey to świetny aktor, ale do roli Flagga potrzeba czegoś więcej niż perfekcyjnego warsztatu. Trzeba po prostu stać się Randalem... Bardziej obawiam się tego, co zrobi z tym świetnym materiałem Josh Boone. "Gwiazd naszych wina" było dla mnie ckliwym filmem dla nastolatków, zrobionym na siłę, kompletnie bez polotu. Oddawanie takiego dzieła w ręce Boone'a, może okazać się strzałem w stopę. McConaughey to świetny aktor, ale do roli Flagga potrzeba czegoś więcej niż perfekcyjnego warsztatu. Trzeba po prostu stać się Randalem Flaggiem na ekranie. Heath Ledger pasowałby idealnie do tej roli, ale z wiadomych względów jej nie zagra. Christopher Walken też nadawałby się do tej roli, ale on z kolei jest już za stary. Z aktorów, którzy są w stanie szaleńczo poświęcić się dla roli, najbardziej pasowałby mi Daniel Day-Lewis.
PS. Na szczęście "To" nakręci Cary Fukunaga, a w jego przypadku jestem spokojny, że wreszcie ktoś wskrzesi i odda sprawiedliwość mojej ulubionej powieści Kinga oraz chociaż zbliży się do wizerunku Pennywise'a z książki - który w wykonaniu Tima Curry był zbyt dosłowny i momentami wręcz żenująco śmieszny.
pokaż więcej
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie

Opinie czytelników


O książce:
Papierowe miasta

Nie tak dobra jak "Gwiazd naszych wina", jednak mimo wszystko bardzo dobra. Zakończenie wiele uczy - jest trochę zmienione w filmie, d...

zgłoś błąd zgłoś błąd