Lubimyczytać.pl Sp. z o.o
http://lubimyczytac.pl/aktualnosci/4084/przyznano-women-s-prize-for-fiction

Przyznano Women’s Prize for Fiction

8 wartościowy tekst

Wręczono nagrodę BAILEYS Women’s Prize for Fiction. Otrzymała ją Eimear McBride za debiutancką książkę A Girl is a Half-Formed Thing.

Nagroda ta przyznawana jest dla powieści napisanej przez kobietę i jeszcze dwa lata temu znana była pod nazwą Orange Prize. Od tego roku nagroda zmieniła nazwę na BAILEYS Women’s Prize for Fiction, zasady jednak pozostały te same. To bardzo popularna, zarówno wśród czytelników, jak i ludzi z branży, nagroda, a wyróżnione książki są prawie zawsze tłumaczone na język polski.

W tym roku nagrodzone zostały poniekąd nie tylko walory literackie, ale także wytrwałość i wiara. Eimear McBride napisała bowiem swoją powieść w pół roku, ale o znalezienie wydawcy walczyła przez dziewięć lat! Samo pisanie zresztą też nie szło gładko. Wkrótce po tym, jak Eimear zaczęła prace nad powieścią, skradziono jej torebkę, a wraz z nią wszystkie notatki do książki. Nie miała zaplecza finansowego, dała sobie więc tylko sześć miesięcy na pisanie – dłużej nie byłaby w stanie się utrzymać. Narzuciła sobie reżim pisania 1000 słów dziennie i, jak sama twierdzi, każdy poranek rozpoczynała od wykreślania większości z tego, co napisała poprzedniego dnia. Gdy wreszcie skończyła pisać, okazało się, że żaden wydawca nie jest zainteresowany jej książką.


Eimear McBride (źródło: galleybeggar.co.uk)

Po wielu latach starań McBride poddała się i schowała manuskrypt do szuflady. Na szczęście wtedy jej mąż, dyrektor teatru, poznał człowieka, który właśnie miała zamiar otworzyć malutkie wydawnictwo. Galley Beggars Press zaryzykowało – postawiło na książkę, której nikt inny nie chciał. Posypały się recenzje pełne zachwytów, a w ślad za nimi nagrody literackie. Tytuł irlandzkiej książki roku (i 15 tysięcy euro), nagroda Goldsmith, nominacja do nagrody Folio. A teraz najważniejsza, najbardziej prestiżowa - BAILEYS Women’s Prize for Fiction.

Przewodnicząca jury, Helen Frazer, która sama zajmowała kiedyś stanowisko dyrektora w jednym z największych brytyjskich wydawnictw, Penguin Books, powiedziała: To niesamowita książka. Wydawcy popełniają błędy, i wyobrażam sobie, że ktoś przeczytał pierwsze dwie czy trzy strony i pomyślał – Nie, to jest za trudne. Ale jeśli przeczytasz więcej, książka okazuje się wciągająca. Świetnie się ją czyta i nie sposób jej odłożyć. Styl nie jest przeszkodą.

Biorąc pod uwagę, że autorka otwarcie przyznaje się, że inspirował ją James Joyce, styl może być faktycznie oryginalny. Odbierając nagrodę, autorka powiedziała: Mam nadzieję, że będzie to zachętą dla wydawców, aby przyjrzeć się trudniejszym książkom i dać im szansę. Jesteśmy pisarzami, ale jesteśmy przede wszystkim czytelnikami. Pomiędzy wydawcą i czytelnikiem jest zawarta swego rodzaju umowa, którą należy szanować. Nie można nie doceniać czytelnika.

Czytelnicy z pewnością docenili powieść McBride – po odczytaniu werdyktu na widowni rozległy się gromkie brawa i okrzyki radości. Także fora internetowe pełne są wielbicieli debiutanckiej powieści McBride, którzy z całych sił trzymali kciuki za jej wygraną.

A konkurencja była wyjątkowo silna. Wśród finalistów znalazła się obsypana nagrodami i nominacjami powieść Donny Tartt The Goldfinch (która niedawno została nagrodzona Pulitzerem) i Amerykaana autorstwa Chimamanda Ngozi Adichie, która zdobyła już Orange Prize za swoją wcześniejszą książkę, „Połówkę żółtego słońca”. W nominowanej szóstce była też dobrze przyjęta w Polsce Skazana Hanny Kent, „The Lowland” Jhumpy Lahiri, znanej i nagradzanej autorki, i jeszcze jeden debiut irlandzkiej autorki - "The Undertaking" Audrey Magee. Bukmacherzy obstawiali wygraną Donny Tartt, zaś jurory przyznają, że szybko udało im się wybrać dwie najlepsze powieści spośród wszystkich nominowanych, jednak wyłonienie tej jednej jedynej zajęło im potem ponad trzy godziny.

Akcja „A Girl is a Half-Formed Thing” toczy się gdzieś w Irlandii. Narratorką jest dziewczynką, która opowiada o sobie i o swoim bracie. Nie jest to radosna opowieść. W tle mamy molestowanie seksualne, przemoc, biedę, religijny fanatyzm. Tym, co wyróżnia tę opowieść spośród innych, podobnych, jest język. Poszarpane, urywane zdania budują obraz świata jak niewielkie cegiełki. Wydawać by się mogło, że taka forma okaże się dużym wyzwaniem, ale uwielbienie czytelników dowodzi, że dobra literatura obroni się, nawet jeśli wymaga od czytelnika odrobinę więcej skupienia. Nie jest to jednak chyba książka dla każdego, czego dowodzą wyjątkowo słabe oceny na stronach Amazon – zaledwie trzy gwiazdki, co oznacza, że powieść została oceniona niżej od wszystkich pozostałych nominowanych do tej nagrody książek.

Czekamy niecierpliwie na odważnego polskiego wydawcę, trzymając kciuki za tłumacza – wygląda na to, że przetłumaczenie tej książki będzie sporym wyzwaniem. Na pewno jednak warto podjąć ten wysiłek.


Pokaż wszystkie aktualności
Komentarze
Autor:  LubimyCzytać |  wypowiedzi: 17  [pokaż ostatnią] Odpowiedź
książek: 1302
Obywatel_Śliwka
05-06-2014 09:32
''Poszarpane, urywane zdania budują obraz świata jak niewielkie cegiełki''
Biorę w ciemno.
książek: 583
karla_6
06-06-2014 01:31
Ja też!
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 6704
allison
05-06-2014 09:38
@ AMisz
Przekonałaś mnie tym stwierdzeniem:)
książek: 0
konto_usuniete
05-06-2014 10:00

AMisz: allison: @ AMisz
Reportaż, tłumaczenie, kryminał to osobne dziedziny, które trudno porównać.
Przyznawanie nagród ze względu na płeć jakoś mi się nie podoba i wydaje się dyskryminujące.Kobiety przez tyle wieków były dyskryminowane. Nic się facetom nie stanie jeśli w jakiejś dziedzinie i oni będą pominięci.

Bogowie, co za kretyński argument. Przez wieki też tłukliśmy się ile wlezie,...

AMisz: allison: @ AMisz
Reportaż, tłumaczenie, kryminał to osobne dziedziny, które trudno porównać.
Przyznawanie nagród ze względu na płeć jakoś mi się nie podoba i wydaje się dyskryminujące.Kobiety przez tyle wieków były dyskryminowane. Nic się facetom nie stanie jeśli w jakiejś dziedzinie i oni będą pominięci.

Bogowie, co za kretyński argument. Przez wieki też tłukliśmy się ile wlezie, więc idąc tym tropem powinniśmy znieść prawo karne, bo nic nam się nie stanie, jak będziemy się tłuc jeszcze trochę? Osobne nagrody dla konkretnej grupy autorów (nie gatunku) to jest totalne nieporozumienie. Poza tym chcę zauważyć, że feminizm jest tam, gdzie kobiety mają gorzej. Na odwrót to już mamy szowinizm. :>
pokaż więcej
książek: 680
annapotuczko
05-06-2014 10:08
Artykuł ostatecznie mnie przekonał, że trzeba tą książkę dodać do półki "Chcę przeczytać (BARDZO)" i polować na nią! Oczywiście w oryginale, bo martwię się, że wydana na szybko książka, która zdobyła ważną nagrodę, może zostać zmasakrowana przez tłumacza..
książek: 0
konto_usuniete
05-06-2014 11:41

Natalia-Lena: Fenrir: Kolejna nagroda pokazująca, że kobiety radzą sobie tak słabo, że bez osobnej nominacji tylko dla nich ni rusz. ;)Ale dlaczego zaraz uderzać w takim ton, że ,,kobiety radzą sobie tak słabo"? :) Faktycznie, idea wybierania najlepszej powieści z puli książek napisanych przez kobiety wydaje się wielu osobom kontrowersyjna i pojawia się pełno argumentów ,,za" jak i...

Natalia-Lena: Fenrir: Kolejna nagroda pokazująca, że kobiety radzą sobie tak słabo, że bez osobnej nominacji tylko dla nich ni rusz. ;)Ale dlaczego zaraz uderzać w takim ton, że ,,kobiety radzą sobie tak słabo"? :) Faktycznie, idea wybierania najlepszej powieści z puli książek napisanych przez kobiety wydaje się wielu osobom kontrowersyjna i pojawia się pełno argumentów ,,za" jak i ,,przeciw". Również okoliczności stworzenia konkursu mogą niektórych zbulwersować [ponoć jednym z czynników była reakcja na ogłoszenie w 1991 listy nominowanych do Man Booker Prize, którymi byli sami mężczyźni]. Jednak kobiety nie radzą sobie aż tak słabo, skoro ich książki są również nagradzane w innych, równie prestiżowych konkursach (chociażby sięgając do wspomnianego Man Booker Prize.:))

Oczywiście pomińmy milczeniem fakt, że te "elitarne" nagrody literackie są przyznawane na zasadzie "kto z kim więcej wypił". Vide literacki Nobel i parę innych tytułów, których aktualnie nie pamiętam. Przyznają to nawet członkowie kapituł.
pokaż więcej
książek: 2649
Natalia-Lena
05-06-2014 12:09
Czyli można dojść do wniosku, że te konkursy nie mają żadnego sensu i większej wartości, bez względu na to, dla kogo są przeznaczone. Skoro elitarne nagrody przyznawane są na zasadzie ,,kto z kim więcej wypił", to idea konkursu literackiego tylko dla kobiet przestaje być taka straszna.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie

Opinie czytelników


O książce:
Władza absolutna

Czyta sie dobrze... książka ani lepsza, ani gorsza od poprzednich cześci. Prosty pomysł, nie ma wiekszych zaskoczeń, fabuła nie usypia, dla bardzo mał...

zgłoś błąd zgłoś błąd