Lubimyczytać.pl Sp. z o.o
http://lubimyczytac.pl/aktualnosci/2808/kontrowersje-wokol-listy-lektur

Kontrowersje wokół listy lektur

11 wartościowy tekst

(rea-sj.pl)

Dzisiaj początek roku szkolnego, czas wrócić do ławek i sięgnąć po nie zawsze interesujące nas lektury. Jeszcze dwa dni temu jedna z gazet zaalarmowała opinię publiczną, iż z obowiązkowego kanonu usunięto literacką klasykę, m.in. „Pana Tadeusza”. Okazuje się jednak, że nie są to do końca nowe zmiany.

Lista lektur obowiązkowych od lat zasadniczo się nie zmienia. Kilka lat temu minister Roman Giertych zdecydował o wykreśleniu z kanonu lektur Ferdydurke i Trans-Atlantyku, proponując jednocześnie wprowadzenie na szkolną listę książki Pamięć i tożsamość autorstwa Jana Pawła II. Próba zmian spotkała się wówczas z falą krytyki i niechęci ze strony środowiska nauczycielskiego, które stwierdziło, iż usunięcie Gombrowicza z listy lektur obowiązkowych stworzy ogromną lukę w świadomości młodzieży.

W ostatni weekend „Gazeta Krakowska” zaalarmowała czytelników, że decyzją MEN z kanonu lektur obowiązkowych dla gimnazjów usunięto Pana Tadeusza, licealiści z kolei nie będą musieli już czytać Konrada Wallenroda i trylogii Sienkiewicza. Proza Stefana Żeromskiego okrojona została natomiast do jednej pozycji.

W praktyce okazuje się, że Pan Tadeusz nie będzie już lekturą w gimnazjum, ale w liceum, gimnazjalistom natomiast pozostanie jedna z ballad Mickiewicza oraz jedna część "Dziadów". Co ciekawe, medialna burza wokół zmian rozpętała się trochę poniewczasie, gdyż  obowiązująca obecnie lista lektur nie zmieniła swego kształtu od 2009 roku. Rozporządzenie dotyczące obecnej podstawy programowej zostało podpisane 23 grudnia 2008 roku, a weszło w życie 1 września 2009 roku. Jednym słowem, już od kilku lat uczniowie nie mają obowiązku zapoznawać się z wymienionymi wyżej lekturami.

Co o funkcjonujących zmianach myślą szkolni poloniści, a co uczniowie? To już pytanie do Was.
 


Pokaż wszystkie aktualności
Komentarze
Autor:  LubimyCzytać |  wypowiedzi: 77  [pokaż ostatnią] Odpowiedź
książek: 580
tomsn
05-09-2013 15:14
Owszem, nie można zmusić do zrozumienia, tak jak nie można zmusić do bycia mądrym czy przenikliwym. Można jednak to przymusem umożliwić. Jeśli nie będzie trenował pod przymusem jazdy na rowerze, ten nie wygra kolorskiego wyścigu. Trzeba uczniom przymusem umożliwić kształtowanie inteligencji.

Lektury nie mają promować czytelnictwa, promować czytelnictwo może reklama, akcje promocyjne...
Owszem, nie można zmusić do zrozumienia, tak jak nie można zmusić do bycia mądrym czy przenikliwym. Można jednak to przymusem umożliwić. Jeśli nie będzie trenował pod przymusem jazdy na rowerze, ten nie wygra kolorskiego wyścigu. Trzeba uczniom przymusem umożliwić kształtowanie inteligencji.

Lektury nie mają promować czytelnictwa, promować czytelnictwo może reklama, akcje promocyjne wydawnictw etc. Lektury mają promować pewne postawy życiowe, ukazywać wartości, upowszechniać historię, kulturę obyczajowość.

Agatha Christie jest klasyką tak samo jak Stephen King. Jednak są oni klasykami tylko własnego gatunku literackiego (kryminał, thriller) natomiast nie są klasykami całej literatury, przez to nie mogą wejść do kanonu lektur. Podobnie klasykami można obwołać J. Zajdla, Suworowa czy np. Danikena - oni także wyznaczyli standardy w swoim gatunku.

Bardzo zainteresowało mnie zdanie Morgotha

Niech lektury uczą tego co do tej pory ale niech też kształtują nawyk czytania. Jeśli się ten nawyk ukształtuje to taki uczeń który nie zrozumiał np. Dostojewskiego wróci do niego za jakieś 10 lat i zrozumie. Jeśli nie będzie czytał "sam dla siebie" to nie wróci i jak g... z Dostojewskiego rozumiał w liceum tak dalej będzie g... rozumiał

Nawyk czytania jest dziś powszechny, od kiedy powszechny staje sie internet oraz podpisy pod filmami. Nie problem w tym, żeby coś czytano. Nawyk czytania książek jest nieistotny. Można także słuchać audiobooki, oglądac filmy. Chodzi o treści zawarte w dziełach, a nie o sam "idol" "bożek" któremu imię "siedzenie z książką". Dlaczego tak domagamy się, by czytano? Bo to najlepsza forma przekazywania treści trudnych, szerokich. Film jest skondensowany, przez co traci na prawdziwym znaczeniu. Cóż z tego, że ktoś przebiegnie oczami 1000 stron Zmierzchu czy H. Pottera? Nic to w nim nie obudzi poza kilkoma prostymi emocjami.

PS. Tak się składa, że długiej swej historii Polska była osaczona wrogami. Nie wiem, kogo masz na myśli mówiąc "klasycy" w tym wypadku.

kolejna wątpliwość:

Dlaczego nikt nie obraża się na zadania z matematyki? Sa nudne, nie promują liczenia (pieniędzy). Nikt nie liczy tych zadań tylko odpisuje. Dlaczego każą nam liczyć rozmaite algebraiczne ćwiczenia, coś co w życiu się nie przyda... ano właśnie, dlaczego?
pokaż więcej
książek: 4276
Morgoth
05-09-2013 15:33
"Nawyk czytania książek jest nieistotny"... Czytam takie zdanie mimo to, że wcześniej wyłożyłem dlaczego jest istotny...

"Dlaczego tak domagamy się, by czytano? Bo to najlepsza forma przekazywania treści trudnych, szerokich"

Tu zgoda ale ile z tych "treści trudnych" dociera do NASTOLETNIEGO odbiorcy w formie jaką podaje szkoła? Ile z tych "treści trudnych" wyczyta się z opracowań? Czy...
"Nawyk czytania książek jest nieistotny"... Czytam takie zdanie mimo to, że wcześniej wyłożyłem dlaczego jest istotny...

"Dlaczego tak domagamy się, by czytano? Bo to najlepsza forma przekazywania treści trudnych, szerokich"

Tu zgoda ale ile z tych "treści trudnych" dociera do NASTOLETNIEGO odbiorcy w formie jaką podaje szkoła? Ile z tych "treści trudnych" wyczyta się z opracowań? Czy uczeń przerabiający lekturę zastanawia się "co ja mam z tego zrozumiec" czy "jak by tu "fai" nie dostac"...? Poza tym mam wrażenie, że zarzucasz mi , iż chcę wywalic wszystkie wartościowe lektury kosztem "Zmierzchów". Otóż nie. Najlepiej byłoby pogodzic jedno z drugim. Najpierw (podstawówka i gimnazjum) wyrobic pewną kulturę czytelnictwa a potem "jechac" z kształtowaniem światopogladu tą drogą.
pokaż więcej
książek: 1066
melissa
05-09-2013 23:03
słyszałam, że Gombrowicz jest niepożądany w polskich szkołach ze względu na wątki homoseksualne
książek: 785
Małgorzata
05-10-2013 13:35
Jestem maturzystką i zarazem ostatnim rocznikiem, który uczy się zgodnie ze starą podstawą programową. Dla większości uczniów wiadomość o skróceniu listy lektur jest bardzo dobra, bo ile można wymyślać powodów, że nie przeczytało się lektury, a często nawet streszczenia?! Konsekwencji nie ma oczywiście żadnych, a bez znajomości lektur można otrzymać promocję do następnej klasy i zdać maturę.

...
Jestem maturzystką i zarazem ostatnim rocznikiem, który uczy się zgodnie ze starą podstawą programową. Dla większości uczniów wiadomość o skróceniu listy lektur jest bardzo dobra, bo ile można wymyślać powodów, że nie przeczytało się lektury, a często nawet streszczenia?! Konsekwencji nie ma oczywiście żadnych, a bez znajomości lektur można otrzymać promocję do następnej klasy i zdać maturę.

Co o funkcjonujących zmianach myślą szkolni poloniści, a co uczniowie?
Uczniowie się cieszą, a poloniści tak naprawdę nie mają nic do powiedzenia i muszą się dostosować. Taka jest prawda...
pokaż więcej
książek: 922
chiyome
05-10-2013 18:47
ja pamiętam, że zawsze na początek roku dostawalismy listę lektur. w czasach licealnych nie przerabialismy nawet połowy. bo nie było czasu. i wcale nie uważam, że żałuję. wmuszanie w Ludzi książek, które nie chcą czytać, nie rozumieją, bądź nie lubią nie ma najmniejszego sensu. jeśli ktoś idzie na profil humanistyczny musi czytać, ale ja nie. nie interesują mnie wcale czasy romantyzmu,... ja pamiętam, że zawsze na początek roku dostawalismy listę lektur. w czasach licealnych nie przerabialismy nawet połowy. bo nie było czasu. i wcale nie uważam, że żałuję. wmuszanie w Ludzi książek, które nie chcą czytać, nie rozumieją, bądź nie lubią nie ma najmniejszego sensu. jeśli ktoś idzie na profil humanistyczny musi czytać, ale ja nie. nie interesują mnie wcale czasy romantyzmu, odrodzenia, antyk. co mnie obchodzi co ludzie wtedy myśleli i czuli? a poezja? nie znoszę i nie rozumiem sztuki w żadnym wydaniu. najbezpieczniej czuje się w świecie cyfr. tam 2+2 jest cztery w poezji 2+2 może być 2, 20 i 80 zalezy kto interpretuje. do czego zmierzam: ludzie kończą czytać w szkole/ na studiach, bo w nich się wmusza tony niepotrzebnego druku mówiąc: to jest prawdziwa i wartościowa literatura. więc nie sięga już po nic więcej wmawiając sobie że czytanie to przykry obowiązek. jest wiele osób, które się zachwycają różnymi lekturami. mi się podobal Faraon i na pewno sięgnęłabym jakbym nie musiała. ale wielu nie czyta bo musi i sięga po ściągi. a co jest w tym złego. jeśli ja miałam codziennie 7-8 godzin lekcyjnych, z każdego oczywiście po parę ćwiczeń do odrobienia, jeszcze jakiś esej, czy wypracowanie, jakieś ćwiczenie dodatkowe, wolontariat i harcerstwo to częśto nie starczało mi czasu na uważne przeczytanie książki.

najgorsze jest to, że program nauczanie nie przewiduje książek, które moga spodobać się młodym a jedyne te, które inaczej odeszłyby w zapomnienie.
pokaż więcej
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie

Opinie czytelników


O książce:
Tango raz jeszcze

Poznawania klasyki ciąg dalszy. Tym razem literatura iberoamerykańska, która ma zarówno swoich zwolenników jak i przeciwników. Julio Cortazar - przed...

zgłoś błąd zgłoś błąd