Lubimyczytać.pl Sp. z o.o
http://lubimyczytac.pl/aktualnosci/2376/john-green-przeciwnikiem-self-publishingu

John Green przeciwnikiem self-publishingu

11 wartościowy tekst

(bukowylas.pl) 

Self-publishing jest zjawiskiem stosunkowo nowym i wciąż mało popularnym na polskim rynku. Termin ten oznacza publikowanie utworów bez udziału wydawnictwa, co w praktyce daje autorowi pełną kontrolę nad stworzonym przez siebie dziełem. W krajach zachodnich to droga często wybierana  przez początkujących autorów - dzięki takiej możliwości wydawania swoje książki opublikowały m.in. Colleen Houck (seria Klątwa Tygrysa) i Erika Leonard (Pięćdziesiąt twarzy Greya). Self-publishing ma jednak także swoich przeciwników.

Jednym z nich jest John Green, amerykański  autor bestsellerów dla młodzieży trafiających na listy „New York Timesa”. Debiutował powieścią Szukając Alaski, porównywaną z Buszującym w zbożu J. D. Salingera, opublikował również kilka innych książek, w tym Papierowe miasta i Gwiazd naszych wina (obie pod patronatem LC).

Green jest sensacją mediów społecznościowych, posiada więcej niż 1.500.000 zwolenników na Twitterze. Wraz z bratem Hankiem prowadzi Vlogbrothers, jeden z najpopularniejszych projektów wideo na YouTube z ponad milionem subskrybentów.

Często zatem opisywany jest jako autor, który dzięki swoim internetowym zwolennikom ma środki, by poradzić sobie samodzielnie i publikować swoje książki na własną rękę. Green zdecydowanie jednak odcina się od takich spekulacji, co więcej, w swoich wystąpieniach zdecydowanie popiera tradycyjnych wydawców. W płomiennym przemówieniu do Stowarzyszenia Księgarzy Amerykańskich, którzy wręczyli mu nagrodę Young Adult Indies Choice, apeluje, dosadnie konkludując:

Jestem czasami pokazywany jako przykład osoby, który zmienia paradygmat wydawcy, ponieważ mam dużo zwolenników na Twitterze i dużą liczbę subskrybentów na YouTube, w związku z czym, mogę się bezpośrednio zwracać do moich czytelników. W konsekwencji nie potrzebuję pośredników, księgarń czy wydawców, a w przyszłości każdy będzie taki jak ja i nikt nie będzie stał między autorem i czytelnikiem. To g.... prawda.

Pisarz twierdzi, że nie byłoby żadnej jego książki, gdyby nie niestrudzona i zaangażowana współpraca jego wydawcy i agenta, pracowników wydawnictwa oraz tysiąca innych ludzi, edytorów, pracowników magazynowych, programistów, informatyków, bibliotekarzy i księgarzy.

Bez pracy wydawcy moja pierwsza powieść zostałaby tylko moim osobistym zadowoleniem. I nawet po jej wydaniu, trudno byłoby mi znaleźć dla niej odbiorców bez poparcia, jakie dostałem ... od księgarń w całym kraju. I nie byłoby subskrybentów na YouTube ani na Tumblr, a nawet gdybym miał, to i tak nie miałbym żadnej książki, by się nią z nimi podzielić - podsumowuje Green.

W Polsce self-publishing  jest okazją dla twórców, którzy chcą wydać swoje publikacje w formacie cyfrowym. Na rynku powstaje coraz więcej serwisów odpłatnie przygotowujących do wydania publikacje zgodnie z oczekiwaniami autora. 

Czy myślicie, że ta forma wydawnicza ma szansę w Polsce na rozwój i zdobycie popularności wśród debiutujących pisarzy?


Pokaż wszystkie aktualności
Komentarze
Autor:  LubimyCzytać |  wypowiedzi: 8  [pokaż ostatnią] Odpowiedź
książek: 42
e-publika
11-06-2013 02:31
O, temat dla mnie! Od jakiegoś czasu prowadzę taką usługę dla Autorów. I rzeczywiście, przy książce trzeba się napracować. Absolutnie nie jest tak, że to co autor napisał można od razu wydać. Byłaby to często katastrofa, i dlatego uważam, że pełny self-publishing jest tylko dla dobrze zorientowanych w całym procesie wydawniczym.
ALE – z dobrym wsparciem, może być szansą dla bardzo wielu...
O, temat dla mnie! Od jakiegoś czasu prowadzę taką usługę dla Autorów. I rzeczywiście, przy książce trzeba się napracować. Absolutnie nie jest tak, że to co autor napisał można od razu wydać. Byłaby to często katastrofa, i dlatego uważam, że pełny self-publishing jest tylko dla dobrze zorientowanych w całym procesie wydawniczym.
ALE – z dobrym wsparciem, może być szansą dla bardzo wielu ludzi. I daje inne możliwości niż typowe wydawnictwo.
Na przykład, kończymy właśnie kolejną książkę. To historie rodzinne, książka powstała na podstawie wywiadów z seniorką rodu. Książka ma 150 stron i masę zdjęć z albumów. Nakład 100 egz na papierze, dla rodziny + wersja elektroniczna. W zasadzie do użytku rodzinego, ale historie z Powstania są bardzo ciekawe i na pewno warte upublicznienia. Myślę, że w tradycyjnym wydawnictwie taka rzecz by nie powstała.
Muszę powiedzieć, że to wielki fun, chociać praca ciężka. Mamy coraz więcej doświadczeń – sprawia to gigantyczną satysfakcję! Dziedzina jest pionierska: wydawnictwo, ale nie wydawnictwo; self-publishing, ale jednak ze sporym wsparciem fachowym. No i autor zachowuje prawa autorskie. I jest jeszcze jeden aspekt, chyba najbardziej pionierski. Podczas pracy nad książką trzeba autora nauczyć co to znaczy być autorem, co dalej robić z książką, jakie ma prawa i tak dalej. Tego raczej trudno się nauczyć od początku (a typowe wydawnictwo na pewno nie jest zainteresowane taką edukacją, przeciwnie, jego celem jest zarobienie na autorze).
No i tak to wygląda w praktyce… pozdrawiam! Piotr Porczyński
pokaż więcej
książek: 1091
Boo
11-06-2013 11:40
Bez dobrego redaktora i weryfikacji wydawcy - szkoda zaglądać do książek wydawanych własnym sumptem. Widocznie nie są nic warte ;)
książek: 75
Piotr
17-06-2013 21:35
Dyskusja jest bezcelowa. Rynek w Polsce jest zupełnie inny od rynku w USA. Ilu jest polskojęzycznych czytelników na świecie, a ilu anglo? Nie wspomnę o kwestii podziału zysków z książki. Za granicą to może być zawód, w Polsce wyłącznie hobby (chyba, że tworzy się dzieła typu Grocholi). Najlepszym dowodem na to, że nie ma u nas agentów literackich. Dlaczego? Umarliby z głodu :) Autor dostaje... Dyskusja jest bezcelowa. Rynek w Polsce jest zupełnie inny od rynku w USA. Ilu jest polskojęzycznych czytelników na świecie, a ilu anglo? Nie wspomnę o kwestii podziału zysków z książki. Za granicą to może być zawód, w Polsce wyłącznie hobby (chyba, że tworzy się dzieła typu Grocholi). Najlepszym dowodem na to, że nie ma u nas agentów literackich. Dlaczego? Umarliby z głodu :) Autor dostaje max 5% ceny z okładki od sprzedanych (nie wydrukowanych) egzemplarzy. A przecież nie objedzie Polski, żeby policzyć ile egzemplarzy tak naprawdę jest...

Reasumując trudno jest porównywać te dwa światy. A jeśli ktoś się na to poważy, to tak jakby chciał porównać przemysł wydobywczy gazu łupkowego w Polsce i USA.

Dziękuję za uwagę.
pokaż więcej
książek: 211
Hanau
19-06-2013 20:20
Tak sądzę, że pan Green obawia się trochę konkurencji - a co mu szkodzi Selfpublishing? Przypomina mi to przypowieść o studencie docencie i profesorze - i o tym jak to ten ostatni nie pozwala dopłynąć do wyspy pozostałym... . Ja trafiłem na kilku autorów, którzy naprawdę mają świetne pomysły. Niektórzy mają dobre obycie z korektą i grafiką, inni nieco gorsze ale da się świetnie czytać. Dla... Tak sądzę, że pan Green obawia się trochę konkurencji - a co mu szkodzi Selfpublishing? Przypomina mi to przypowieść o studencie docencie i profesorze - i o tym jak to ten ostatni nie pozwala dopłynąć do wyspy pozostałym... . Ja trafiłem na kilku autorów, którzy naprawdę mają świetne pomysły. Niektórzy mają dobre obycie z korektą i grafiką, inni nieco gorsze ale da się świetnie czytać. Dla mnie to znakomity wentyl przez który mamy dostęp do tekstów, które "nie podchodzą" wydawnictwu - bo tak. Ja zauważyłem, że tak zwyczajnie, po polsku zdarza się nam "hejtować" polskie tytuły selfpublishera, chyba tylko dlatego, że są polskie. Z kolei wszystkie zagraniczne tytuły często są chwalone chyba tylko za nazwisko - czytam trochę autorów indie na Amazonie - i naprawdę nie ma się czego wstydzić. Wręcz przeciwnie
pokaż więcej
książek: 299
Czytelnik_Anonimowy
25-06-2013 11:05
Wydałem samodzielnie kilka publikacji. Współpracuję też z klasycznymi wydawnictwami. Trochę o tym wiem. Self-publishing wcale nie jest łatwy, prosty i przyjemny. Współpracując z wydawnictwem ma się dużo prostsze życie, na początku więcej pieniędzy oraz dużo większy „prestiż”. Przynajmniej u nas. Owszem, ale mimo tego wolę niezależność.
--
Aleksander Sowa
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie

Opinie czytelników


O książce:
Myśl negatywnie!

Przyzwoita książka o planowaniu i dobieraniu strategii pod nadchodzące okoliczności czy przeciwników. Duży jest w niej nacisk na to jak powinna wyglą...

zgłoś błąd zgłoś błąd