Lubimyczytać.pl Sp. z o.o
http://lubimyczytac.pl/aktualnosci/2200/10-slynnych-pisarzy-o-piciu

10 słynnych pisarzy o piciu

19 wartościowy tekst

Kto obok barmanów najlepiej zna się na drinkach? Pisarze, oczywiście. O tym, że są oni zaznajomieni z najróżniejszego typu trunkami, nikogo uświadamiać nie trzeba. Nie jeden z nich bez kieliszka czegoś mocniejszego nie był w stanie tworzyć. Lecz co i kiedy  pić? Oto dziesięć odpowiedzi słynnych autorów.

Co pić, żeby pisać? Czego nie pić, aby pisać? Jak pić jak dżentelmen? Oto kilka porad – niekiedy sprzecznych – od rozmaitych pisarzy, z których spora część słynęła z tego, że bez picia nie ma życia, przynajmniej literackiego.

H.L. Mencken radzi, jak pić niczym dżentelmen:

„Dwie proste zasady leżą u podstaw całej kwestii i mogą być ujęte w formie dwóch reguł. Pierwsza z nich zakłada, że gdy mamy wybór, słabszy drink jest zawsze lepszy – nie tyle bezpieczniejszy, co lepszy. Druga polega na tym, by nie pić nigdy w czasie pracy. Reguł jest, oczywiście, o wiele więcej. Ale te dwie wystarczą na dobry początek, a i prawdziwy wirtuoz picia na ogół się ich trzyma”.

Możliwe, że z Menckenem nie zgodziłby się Ernest Hemingway, który znany jest z tego, że powiedział: „Pisz pijany, redaguj trzeźwy”. Jednak nie zawsze był tego zdania. W liście do krytyka Ivana Kashkina napisał bowiem:

„Piję, odkąd skończyłem piętnaście lat i tylko parę rzeczy daje mi więcej przyjemności niż to. Kiedy ciężko pracujesz przez cały dzień i musisz równie intensywnie pracować następnego dnia, co lepiej nakręci cię i przyniesie nowe pomysły niż whisky? Jeśli zmarzniesz i zmokniesz, co lepiej cię rozgrzeje? Co da ci silniejszy napęd przed atakiem niż rum?... Jedyny czas, który nie nadaje się do picia, to wtedy, gdy piszesz lub walczysz. Wtedy musisz myśleć trzeźwo. Chociaż czasem pomaga mi to na polowaniu. Współczesne życie to często mechaniczne prześladowania i tylko alkohol przynosi równie mechaniczną ulgą”.

Taką postawę odradza z kolei G.K. Chesterton:

„Pij, ponieważ jesteś szczęśliwy, a nie dlatego, że jesteś nieszczęśliwy. Nigdy nie pij, kiedy coś cię dręczy, inaczej skończysz upity ginem w rowie. Ale pij zawsze wtedy, kiedy i bez tego byłbyś szczęśliwy, a będziesz śmiał się radośnie jak włoski wieśniak. Nigdy nie pij, bo tego potrzebujesz, ponieważ to jest picie racjonalne, a co za tym idzie, jest prostą drogą do śmierci i piekła. Ale pij, bo tego nie potrzebujesz, ponieważ wtedy jest to picie irracjonalne i przypomina zdrowy, helleński świat".

Mark Twain potwierdza: pij, gdy tego nie potrzebujesz. Na wszelki wypadek.

„Zawsze piję szkocką przed snem, by zapobiec bólowi zębów. Nigdy nie bolały mnie zęby; co więcej, nie zamierzam tego doświadczyć”.

F. Scott Fitzgerald generalnie pochwala umiar:

„Przesadzenie z ilością czegokolwiek jest złe, ale przesadzenie z szampanem jest zawsze w porządku”.

Problemy z nadużyciem? Charles Bukowski coś o tym wie.

„Na tym polega problem z piciem. Gdy wydarzy się coś złego, pijesz, żeby zapomnieć. Kiedy zdarzy się coś dobrego, pijesz, żeby to uczcić. A jeśli nie wydarzy się nic szczególnego, pijesz po to, żeby coś się działo”.

O tym, co dzieje się potem, pisze Albert Camus:

„Afisz na koszarach: „Alkohol zabija człowieka i budzi zwierzę” – co pozwala człowiekowi zrozumieć, dlaczego lubi alkohol”.

Na szczęście budzi nie tylko zwierzę, ale też gadułę. Gadatliwe zwierzę? Georges Perec:

„Mówili o sobie i o świecie, o wszystkim i o niczym, o swoich upodobaniach, ambicjach. Wychodzili na miasto w poszukiwaniu jedynego nocnego lokalu, jaki się tam z reguły znajdował, i do późna w nocy, przy kieliszku whisky, koniaku lub dżinu z wodą mineralną, mówili z wylewnością niemal rytualną o miłościach, pragnieniach, podróżach, antypatiach, entuzjazmach, nie zdziwieni, ale raczej zachwyceni podobieństwem swoich dziejów oraz identycznością poglądów”.

Podobieństwa? Niepodobieństwo. Wtrąca się Wiktor Jerofiejew:

„Obraz świata zmienia się z każdym kieliszkiem. Picie nie jest drogą linearną, a zmianą wymiarów”.

Wszystkie te rozważania pozwólmy podsumować Bohumilowi Hrabalowi:

„Bez przerwy pić nie można. Dlatego się dokształcam”.


Jak myślicie: jaki pisarz zrobiłby najlepszego drinka?


Pokaż wszystkie aktualności
Komentarze
Autor:  LubimyCzytać |  wypowiedzi: 17  [pokaż ostatnią] Odpowiedź
książek: 699
Bosy_Antek
27-04-2013 22:19
Ech, rozszyfrowano mnie... ;-)
książek: 420
aaa2828
27-04-2013 22:26
A ja jeszcze dodałbym słowa Pilcha jako zobrazowanie przeciętnego Kowalskiego: "W Polsce każdy powód jest dobry, żeby się napić, zwłaszcza po promocyjnych cenach". : )
książek: 383
paxik
29-04-2013 11:00
nie wiem czy zrobiłby najlepszego drinka, ale Jerzy Pilch swoje na temat picia z pewnością by też powiedział. Dyskusje przy wódce mogłyby być proporcjonalnie do ilości spożywanych procentów filozoficzno-smutne
książek: 281
Czarna
30-04-2013 20:26
Z tego co pamiętam, to podczas pisania "Cujo" King nie mógł obejść się bez skrzynki z półlitrowymi piwami(i kokainy)... Więc może niekoniecznie musimy pić najlepsze drinki, tylko to, co działa na naszą wyobraźnię? ;>
książek: 1009
Mateusz
01-05-2013 21:26
Ja proponuję nie dowierzać legendom, wiadomo jak to jest, jedno piwo zamienia się w skrzynkę etc.
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie

Opinie czytelników


O książce:
Zapisane w chmurze

Moim zdaniem jest to najlepsza książka autorki, a przeczytałam jej wszystkie powieści. Bardzo przejmująca, życiowa historia, którą polecam z całego se...

zgłoś błąd zgłoś błąd