Lubimyczytać.pl Sp. z o.o
http://lubimyczytac.pl/aktualnosci/12666/zmarl-andrzej-polkowski

Zmarł Andrzej Polkowski

9 wartościowy tekst

Był twórcą tłumaczeń „Harry'ego Pottera”, „Opowieści z Narnii” i „Trylogii kosmicznej” C.S. Lewisa. Odszedł w czwartek, 5 września, w dniu swoich 80. urodzin.

Andrzej Polkowski z wykształcenia był archeologiem. Pośród przełożonych przez niego książek z języka angielskiego znajdziemy również cykl „Pendragon” Stephena R. Lawheada, a także serię „Olimpijscy herosi” Ricka Riordana. Był również autorem przekładu „Wyspy skarbów” Roberta Louisa Stevensona. Chociaż pierwszą przetłumaczoną przez niego książką był wydany w 1983 roku „Całun Turyński” Iana Wilsona, to wśród polskich czytelników zasłynął jako tłumacz „Harry'ego Pottera” i twórca „Tezaurusa...”, czyli leksykonu opisującego postacie, stworzenia i miejsca zawarte w książkach J.K. Rowling.

Świat, który znają polscy czytelnicy Harry'ego Pottera, jest w dużej mierze światem wykreowanym przez Andrzeja Polkowskiego. To polskiemu tłumaczowi zawdzięczamy używane w Hogwarcie nazwy magicznych stworzeń. Spod jego pióra wyszły „sklątki tylnowybuchowe” (z ang. Blast-Ended Skrewt), „nieśmiałek” (Bowtruckle) czy „żądlibąk” (Billywig). To również jemu należą się podziękowania za „ulicę Pokątną” (ang. Diagon Alley) oraz księgarnię „Esy i Floresy”. Jak sam zauważył w wywiadzie dla Miesięcznika Znak, rolą tłumacza literatury fantasy i książek dla dzieci jest przeniesienie stanów, które chciał w czytelniku wywołać autor.

Dlatego moim zadaniem jest doprowadzenie czytelnika polskiego przekładu do sytuacji najbliższej tej, w jakiej znajduje się angielskojęzyczny czytelnik oryginału. A mój czytelnik należy do innej kultury, syci się innymi tradycjami, ma inny rezonans językowy, miewa inne skojarzenia. Ja muszę się do tego wszystkiego odwołać, bo inaczej nie spełnię swojej roli: nie wprowadzę czytelnika w świat, który wykreował autor. Ale powtarzam, to dotyczy tego rodzaju literatury, którą najchętniej tłumaczę, a więc baśni, fantastyki, książek czytanych również przez dzieci.

Andrzej Palkowski przez wiele lat był zwiazany z Wydawnictwem Media Rodzina. W specjalnym oświadczeniu, które poniżej publikujemy, pożegnał go dyrektor wydawnictwa, Bronisław Kledzik.

Żegnamy Andrzeja Polkowskiego. Żegnamy tłumacza, który sztuce przekładu nadał właściwy blask. W czasach, kiedy o tłumaczu ledwie ktoś napomknie, recenzując książkę, o Andrzeju Polkowskim mówi się jak o autorze oryginalnego tekstu. Spotkałem się nawet z opiniami, że jego przekład jest lepszy od oryginału!
Współpraca nasza trwała wiele lat. Począwszy od „Opowieści z Narnii” C.S.Lewisa, obejmowała ona utwory, które na stałe znalazły swoje miejsce w panteonie klasyki światowej.
Po cyklu „Opowieści z Narnii”, które dopiero po upadku PRL-u zostały należycie docenione, przyszła pora na „Księgę dżungli” Kiplinga, „Opowiadania dla dzieci” Singera, „Opowieść wigilijną” Dickensa, „Wyspę skarbów” Stevensona i „Harry’ego Pottera” J.K. Rowling.
Bywają przekłady, które doprowadzają redaktorki wydawnictwa (bo to panie najczęściej towarzyszą autorowi w drodze do sławy) do białej gorączki. Współpraca z panem Andrzejem zawsze była aktem poszukiwania najlepszych rozwiązań. Od pierwszego zdania czy akapitu chciało się być razem z tłumaczem/autorem, towarzyszyć mu w jego zmaganiach ze słowem.
Najlepiej dało się to odczuć, gdy tłumacz postanowił dać odpowiednie rzeczy słowo. Widać to doskonale w warstwie słowotwórczej utworów, co znalazło swoje apogeum w „Harrym Potterze”. Andrzej Polkowski, tworząc neologizmy, zmusił nas w redakcji do zamieszczania na końcu każdego tomu słynnych słowniczków. To ewenement na skalę światową, godny właśnie „Harry’ego Pottera”. Przywołajmy dla przykładu choćby tylko „mugoli”: to słowo już na dobre zadomowiło się we współczesnej polszczyźnie.
Każdy twórca chciałby pozostawić po sobie widoczny ślad oryginalności. Rzecz w tym, że u tłumacza „Harry’ego Pottera” była to naturalna oczywistość. Żadnych udziwnień, żadnych pompatycznych uniesień. Czytelnicy wyczuli to momentalnie. Już po pierwszym tomie, „Kamieniu Filozoficznym”, zaczęła tworzyć się coraz liczniejsza rzesza fanów Polkowskiego. Na nic zdały się próby prześcignięcia pracy tłumacza przez ad hoc tworzone brygady piratów internetowych.
I jeszcze jedna cecha warsztatu tłumacza. Mądry, ciepły humor. Nie bez powodu, jak wspomina jego syn Tomasz, w domu rodzinnym nazywano nestora rodu Dumbledore'em, Ten mądry, życiowy humor to fundament sukcesu Polkowskiego tłumacza. I za to, Panie Andrzeju, Cię kochamy.

Non omnis mortuus est, Drogi Panie Andrzeju.

Bronisław Kledzik
Dyrektor wydawnictwa Media Rodzina

Pogrzeb Andrzeja Polkowskiego odbędzie się w środę na warszawskim cmentarzu Wawrzyszewskim.

Powiązane treści:
Patronaty tygodnia (09-15.09.2019)

Choć w premierach tego tygodnia znajduje się nowa powieść Stephena Kinga, na którą czeka wielu czytelników, to pozostałe książki nie ustępują jej pola. Wśród różnorodnych propozycji wydawców znajdziemy opowieści o skomplikowanych związkach i niełatwych relacjach rodzinnych, książkę analizującą zagadnienie klasycznej męskiej elegancji oraz literaturę faktu na temat emocji odczuwanych przez zwierzęta.



więcej
Najpierw książka, później film (03.09.2019)

Animowana adaptacja reportażu Ryszarda Kapuścińskiego, nowa porcja doniesień ze świata filmów i komiksów oraz pierwsze wzmianki o najnowszym serialu na podstawie „Świata Dysku” Terry'ego Pratchetta. Zapraszamy na książkowo-filmowy przegląd wiadomości z zeszłego tygodnia.



więcej
Trendy sierpnia lubimyczytać.pl

Czas na podsumowanie wakacji! Lipcowe trendy wykazały, że letnie miesiące sprzyjają lekturom lekkim i relaksującym. Jak było w sierpniu? Sprawdzamy, które książki w tym czasie użytkownicy lubimyczytać.pl wyszukiwali najchętniej.

 



więcej

Pokaż wszystkie aktualności
Komentarze
Autor:  LubimyCzytać |  wypowiedzi: 11  [pokaż ostatnią] Odpowiedź
książek: 312
Christoph
09-09-2019 12:05
Wybitny tłumacz, przekłady HP to majstersztyk. Ogromna strata.
książek: 541
Armand_Duval
09-09-2019 18:52
Nie według Sapkowskiego ;)
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 720
Michał
09-09-2019 12:14
Bardzo smutna wiadomość. Ogromna strata...
książek: 947
Airain
09-09-2019 12:38
Wielka strata dla czytelników. Panie Andrzeju, dziękujemy za wszystko.
książek: 716
Lipa
09-09-2019 12:53
Książki o Harrym Potterze, jak i te o Percym Jacksonie, zostały przetłumaczone z dużą dozą humoru (nadal śmieszy mnie „Stowarzyszenie WESZ”) i z wielkim szacunkiem dla czytelnika, czego przykładem było podglądanie przez tłumacza internetowych dyskusji, organizowanie konkursów na przekład jakiejś nazwy. Kiedy czytałem te książki w dzieciństwie, nie znałem języka angielskiego, ale w „Kilku... Książki o Harrym Potterze, jak i te o Percym Jacksonie, zostały przetłumaczone z dużą dozą humoru (nadal śmieszy mnie „Stowarzyszenie WESZ”) i z wielkim szacunkiem dla czytelnika, czego przykładem było podglądanie przez tłumacza internetowych dyskusji, organizowanie konkursów na przekład jakiejś nazwy. Kiedy czytałem te książki w dzieciństwie, nie znałem języka angielskiego, ale w „Kilku słowach od tłumacza, czyli krótkim poradniku dla dociekliwych” pan Polkowski wszystko objaśniał (nie pouczał, objaśniał).
Ujął mnie zwłaszcza ten fragment z „Kilku słów od tłumacza”: „Po wydaniu dwóch pierwszych tomów wnikliwi czytelnicy zwrócili uwagę na pewną liczbę błędów w przekładzie, redakcji i korekcie. Różne były tego przyczyny; jedną z nich jest prawie na pewno zaklęcie Maltranslatoria, które rzucił na oba teksty jakiś zażarty wróg Harry'ego Pottera, nie mogący się pogodzić z jego sławą i psocący w różnych tłumaczeniach, nie tylko polskim. Wydawnictwo znalazło już jednak odpowiednie przeciwzaklęcie i mam nadzieję, że odtąd błędów będzie mniej, choć zdajemy sobie sprawę z tego, że wróg nadal działa. Tym wszystkim, którzy błędy odnaleźli, dziękuję w imieniu własnym i czytelników”.
pokaż więcej
książek: 920
Piotr
09-09-2019 13:15
Andrzej Polkowski należał do ścisłej czołówki moich ulubionych polskich tłumaczy. Dzięki jego pracy, z którą pierwszy raz zetknąłem się jeszcze jako dziecko, w "Kronikach Narnii", nauczyłem się bardzo wiele rzeczy,które pomogły mi w kreowaniu własnego warsztatu translatorskiego.
Dziękuję.
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie

Opinie czytelników


O książce:
Glow and Shadow. Walka o marzenia

Moje pierwsze spotkanie z autorką i ma we mnie kolejnego fana swojwj twórczości. Książka bardzo mi się podobała i pomysł autorki, aby pokazać jak dwo...

zgłoś błąd zgłoś błąd