Lubimyczytać.pl Sp. z o.o
http://lubimyczytac.pl/aktualnosci/12477/mam-jedna-zasade-pisac-takie-ksiazki-jakie-sam-chcialbym-przeczytac

Mam jedną zasadę: pisać takie książki, jakie sam chciałbym przeczytać

4 wartościowy tekst

Guillaume Musso od lat utrzymuje się na pierwszym miejscu listy najpopularniejszych francuskich pisarzy. Przewrotne historie, które pisze, łączą w sobie elementy powieści obyczajowej i thrillera psychologicznego. I zawsze zaskakują absolutnie nieoczekiwanym finałem.

Od dziewięciu lat Guillaume Musso niepodzielnie rządzi w rankingu najpopularniejszych pisarzy francuskich. W 2018 roku jego książki w samej Francji rozeszły się w nakładzie 1,8 miliona egzemplarzy. W 2019 roku czterdziestopięcioletni autor, którego powieści tłumaczone są na 42 języki, już po raz dziewiąty z rzędu znalazł się na czele listy najbardziej poczytnych pisarzy francuskich. W ciągu minionego roku osiągnął zawrotną sprzedaż prawie dwóch milionów egzemplarzy, a łączny nakład jego powieści przekroczył 35 milionów egzemplarzy. Musso króluje we wszystkich rankingach już od 2011 roku i nie zanosi się na to, aby miał oddać komuś palmę pierwszeństwa. Kontrowersyjny, lecz ceniony przez Francuzów Michel Houellebecq został daleko w tyle.

Jak to często bywa z autorami, czytanie poprzedza pisanie

Mając dziesięć lat, Guillaume zakochał się w powieściach. Jego matka była bibliotekarką, ale wcześniej książki zawsze go nudziły − właściwie lubił tylko komiksy. Pewnego dnia przeczytał jednak historię, która go zachwyciła: „Wichrowe Wzgórza” Emily Brontë. Od tego momentu mały Guillaume spędzał czas w czytelni zamiast na plaży (a urodził się w Antibes nad Morzem Śródziemnym). W tym wieku dzieci są porażająco wytrwałe i nie mają sobie równych w czytelniczych maratonach. Kolejno pochłaniał „Wojnę i pokój”, „Annę Kareninę”, „Edukację sentymentalną” i „Panią Bovary”… Z tej miłości do czytania narodziło się pragnienie, by zacząć pisać. Pretekstem był konkurs na opowiadanie, które w dziesiątej klasie zorganizował nauczyciel języka francuskiego. Mały Musso napisał romantyczną historię z elementami nadprzyrodzonymi, opowieść o samotnym wędrowcu w duchu Stephena Kinga. I… wygrał! Był kompletnie zaskoczony, że jego opowieść zainteresowała czytelników. Postanowił pisać dalej.

„Mam jedną podstawową zasadę: pisać takie książki, jakie sam chciałbym przeczytać”

Na napisanie dobrej powieści nie ma jednej sztywnej recepty, więc zamiast przestrzegać schematów, Musso stara się opowiedzieć uczciwą i szczerą historię, wiernie oddającą uczucia, które były kiedyś jego udziałem. Jeśli chodzi o sam proces pisania, szczególnie w przypadku tak skomplikowanych powieści, jak te jego autorstwa, najważniejsze są solidne podstawy i spójność fabuły. Pracując nad pierwszymi książkami, pisarz spędzał kilka miesięcy nad obmyślaniem struktury opowieści. Musiał wiedzieć, dokąd zmierza, nawet jeśli nie był pewien, w jaki sposób tam dotrze. Budowanie tej konstrukcji, tak skomplikowanej jak mechanizm zegara, potrafi być bardzo czasochłonne: praca nad kolejnością i układem rozdziałów, podsuwanie czytelnikom wskazówek, gwałtowne zwroty akcji i sekwencjonowanie scen niemal jak w filmie… Nie mniejszego nakładu pracy wymagają bohaterowie. Autor musi znać ich na wylot, tak aby móc się z nimi identyfikować i aby w toku akcji mogli oni ujawnić swoje prawdziwe emocje. Ogromny nakład pracy w końcu przynosi oczekiwany efekt – powstaje powieść, którą autor sam chciałby przeczytać.

Wymiar nadprzyrodzony

Największą ekscytację i zaciekawienie, zarówno czytelników, jak i dziennikarzy, wzbudzają w powieściach Guillaume’a Musso wątki nadprzyrodzone. Dla Musso tajemnicze, nadnaturalne elementy – pozornie beztroska gra z czytelnikiem – są jednak punktem wyjścia do poruszenia poważniejszych tematów, często związanych z przemijaniem i kruchością naszego istnienia. Element nadnaturalny jest więc tylko atrakcyjnym narzędziem, służącym do pokazania tego, co pasjonuje autora najbardziej: tajemnicy istnienia, skrajnych emocji, które odczuwa każdy z nas.

Love story

Miłość pojawia się we wszystkich powieściach Musso. Nic w tym dziwnego, skoro autor uważa, że dobra historia miłosna to podstawa każdej udanej opowieści w ogóle. Chyba się zresztą nie myli, wszak miłość, jej brak, strata lub pogoń za nią kierują nami przez całe życie i nadają mu sens. Cytując innego francuskiego pisarza, Christiana Bobina: „Miłość zawsze jest przyczyną cierpienia, nawet gdy wydaje nam się, że wcale go nie odczuwamy”.

Niespodziewany, spektakularny sukces

Prawie dwa miliony egzemplarzy sprzedanych w 2015 roku – nie da się ukryć, że Guillaume Musso to pisarz popularny, choć nigdy nie walczył o uznanie za wszelką cenę. Ale popularność daje mu swobodę działania, dzięki niej pisarz nie musi iść na żadne ustępstwa. Nic nie przynosi mu większej satysfakcji niż widok pasażerów metra czy autobusu czytających jego książki. Zwłaszcza że sam wychował się na literaturze popularnej – powieściach Agathy Christie i Stephena Kinga. Musso nie ma żadnych kompleksów z powodu swojej sławy, wręcz przeciwnie, to dla niego powód do dumy. Czytelnicy powieści Musso to zarówno kobiety, jak i mężczyźni – właściwie w każdym wieku, choć najwięcej jest ludzi, którzy dopiero co wkroczyli w dorosłość, a także młodzieży. Jego powieści podbijają więc serca pokolenia, które woli gry wideo i komiksy od czytania książek. Od paru lat nie da się już ukryć, że Guillaume Musso to najchętniej czytany autor we Francji – to powód do dumy i radości, bo choć to nie zawody, tego rodzaju sukces dość dobitnie potwierdza jego umiejętności i sens pracy.

Czytelnikom należy się szacunek

Na końcu każdej książki, zamiast dziękować rodzinie i najbliższym, Guillaume Musso konsekwentnie dziękuje swoim czytelnikom, którzy przez ostatnie lata wiernie towarzyszą jemu i jego bohaterom. To im Musso zawdzięcza swój sukces; fani zarzucają go listami i tłumnie przychodzą na spotkania autorskie, a jego książki stają się częścią ich życia. Ten romantyczny układ pomiędzy pisarzem a czytelnikami zasługuje na co najmniej kilka ciepłych słów na ostatnich stronach. Musso ma w pamięci to, że w nim samym prosta przyjemność czytania literatury popularnej obudziła wielką miłość do książek.

31 lipca na polskim rynku ukazała się pod naszym patronatem najnowsza książka Guillaume'a Musso „Zjazd absolwentów”.

Kiedyś nierozłączni Thomas i Maxime – najlepsi przyjaciele Vinki – nie kontaktowali się ze sobą od czasów szkolnych. Spotykają się dopiero na zjeździe absolwentów. Zaraz po nim szkoła ma zostać rozebrana. Thomas i Maxine wiedzą, że w budynku ukryte są zwłoki. I że wkrótce nic już nie stanie na przeszkodzie, by prawda wyszła na jaw.

Najpopularniejszy autor we Francji, którego książki nie schodzą z list bestsellerów na całym świecie, tym razem powraca z sensacyjną powieścią, także dla fanów powieści Joëla Dickera „Prawda o sprawie Harry'ego Queberta”, Harlana Cobena „Nie mów nikomu”, Gillian Flynn „Zaginiona dziewczyna”. Atmosferę książki można porównać do „Tajemnej historii” Donny Tartt i „Miasteczka Twin Peaks” Davida Lyncha.

Artykuł sponsorowany

Powiązane treści:
Co czytać w wakacje?

„Lato, lato, lato czeka/Razem z latem czeka rzeka...”. Oraz tysiące książek do przeczytania. Co zapakować do wakacyjnego plecaka? Które wakacyjne książki będą najlepiej pasowały na urlop w Ustce, a które najlepiej zabrać ze sobą pod namiot na Bornholm? Śpieszymy z podpowiedziami, co czytać w wakacje.



więcej
Patronaty tygodnia (29.07-4.08.2019)

Premiery tego tygodnia sprawią, że pomimo wysokiej temperatury czytelnikom po plecach będą przebiegać dreszcze! Tajemnicza sprawa ze szkolnych lat, seryjny morderca zabijający młode kobiety i apokalipsa zombie zapewnią silne emocje. A jeśli wolicie lżejszą lekturę, polecamy romantyczną opowieść o przeznaczeniu lub amerykański bestseller, który niedługo trafi na ekrany kinowe. 



więcej
Najpierw książka, później film (30.07.2019)

W tym tygodniu w naszym przeglądzie newsów ze świata książki i filmu przedstawiamy obrazy nominowane do Złotych Lwów. Zapraszamy również na dawkę informacji ze świata seriali. A na dokładkę proponujemy filmową opowieść o tancerzu rodem z Hawany.



więcej

Pokaż wszystkie aktualności
Komentarze
Autor:  LubimyCzytać |  wypowiedzi: 6  [pokaż ostatnią] Odpowiedź
książek: 1161
Książka_koc_kot
31-07-2019 16:33
"Apartament w Paryżu" kończył się średnio jak dla mnie. Musso stać na więcej, dlatego bardzo jestem ciekawa jego następnej książki.
książek: 3598
czytamcałyczas
31-07-2019 17:40
Nie można powiedzieć pisarz wybitny.Raz książka lepsza raz taka sobie.
książek: 1587
betsy
01-08-2019 21:50
Musso to dobry rzemieślnik. I tyle.
książek: 189
Internetowa_cela
01-08-2019 22:10
Nie należy do moich ulubionych twórców, w sumie bardzo dawno nie miałem jego książki w dłoni.
książek: 1724
Deutschland91
02-08-2019 13:30
Lubię twórczość tego autora. Z chęcią kupię jego najnowszą książkę,ale jescze nadrabiam te których nie przeczytałam.
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie

Opinie czytelników


O książce:
Prowadź swój pług przez kości umarłych

Końcówka tej książki mnie wyczerpała - 3 rozdziały przed końcem zaczęłam się modlić, żeby narratorka już umarła, bo mam dość jej użalania się. Pomijam...

zgłoś błąd zgłoś błąd