Lubimyczytać.pl Sp. z o.o
http://lubimyczytac.pl/aktualnosci/12351/dla-kobiety-cialo-staje-sie-granica

Dla kobiety ciało staje się granicą

5 wartościowy tekst

Odważna opowieść autorki Shobhy Rao w świetnym przekładzie Joanny Jurewicz pojawi się w księgarniach już 4 września. „One płoną jaśniej” to poruszająca, a do tego opisana wyjątkowym językiem historia dwóch hinduskich dziewczyn, którym tu i teraz przyszło żyć w zbyt okrutnym świecie.

Akcja „One płoną jaśniej” początkowo rozgrywa się w małym miasteczku we współczesnych Indiach. W powieści Shobhy Rao dwie dziewczyny, Purnima i Sawitha, pracując w domu ojca tej pierwszej, bardzo szybko się zaprzyjaźniają. Sawitha pochodzi z bardzo biednej rodziny – zanim zajęła się tkactwem, była zbieraczką śmieci. Z kolei Purnimie zaaranżowano już całkiem dobre małżeństwo, o czym nieustannie przypominają jej ojciec i ciotki, nie zapominają także o ustawicznym podkreślaniu, że jako kobieta nie jest wiele warta. Atak na Sawithę powoduje, że dziewczyna ucieka z wioski. Przyjaciółki zostają rozdzielone. Próba odnalezienia się i udręka z tym związana stanowią główną oś powieści.

Shobha Rao, pytana o motyw rozłąki, tłumaczy: „Dużo myślę o granicach. I oczywiście granice są najbardziej dosłowną rozłąką. Bohaterki przekraczają granicę kraju, z którego pochodzą – są sprzedawane. Interesuje mnie także granica ciała. Z pewnością dla kobiety ciało staje się granicą, gdy jesteś pozbawiona swojego kraju, gdy jesteś biedna, gdy nie jesteś wykształcona. Kiedy masz bardzo mało, twoje ciało staje się rzeczą negocjowaną, kupowaną i sprzedawaną, i jakoś staje się jedynym krajem, który masz. Moje ukształtowanie jako osoby urodzonej w Indiach, a następnie przeprowadzka do USA, bardzo znacząco podkreśliło dla mnie rolę granic. Głębokie oddzielenie od ojczyzny – te doświadczenia i to, co może zrobić świadomość człowieka – zmieniło mnie całkowicie, kiedy miałam osiem lat”.

Purnima i Sawitha urodziły się skazane na dożywotnie cierpienie – jak wszystkie kobiety z małych indyjskich wiosek. Tam nie liczy się to, czy jest się siostrą, żoną czy matką. Tam kobieta jest niewolnicą. Ale tak jak wielu mężczyzn wykorzystywało obie dziewczyny, tak niektóre kobiety również okazywały swoją bezwzględność. Rao w jednym z wywiadów tłumaczy, że „świat jest pełen pośredników” i każdy robi co w jego mocy, aby przetrwać. Samo to pragnienie lub impuls do przetrwania nie są złe. Czasami jednak kobiety popełniają akty większego terroru i jest to niepokojące, ponieważ oczerniają własną płeć, aby same przetrwać. Autorka nie osądza kobiet surowiej niż mężczyzn, którzy molestują kobiety lub są częścią machiny podziemnego świata handlu ludźmi i prostytucji. Poprzez swoją powieść zadaje jednak niewygodne pytanie: dlaczego te kobiety – i mężczyźni – znalazły się w tak skrajnych sytuacjach, że muszą sprzedać własne córki?

Z bohaterkami odważnej powieści Shobhy Rao utożsamiają się kobiety z wielu stron świata. Seksizm, przemoc domowa, opresyjne normy społeczne – to wciąż codzienność miliardów z nich. Dziewczęta są uważane za niewiele warte aż do momentu, gdy ktoś za nie zapłaci. To jest systemowy koszmar w większości miejsc na świecie i podstępny koszmar wokół nas. Shobha Rao przez wiele lat zajmowała się ofiarami przemocy domowej. To nauczyło ją, że dobrze jest żyć na powierzchni, ale w chwilach, które tego wymagają, trzeba też umieć zejść pod powierzchnię. Wyrazić sprzeciw. Najpierw to zauważyć, a potem być oburzonym.

Powieść „One płoną jaśniej” jest silnym kobiecym głosem, który, co najważniejsze, pokazuje ogień nadziei. Więź i przyjaźń, która łączy Purnimę i Sawithę, jest niezniszczalna. One potrafią kochać. Mają w sobie siłę, wędrują przez świat ze świadomością, że są warte dużo więcej, niż okoliczności na to wskazują. Mają wewnętrzne poczucie wartości, które jest o wiele wyższe, bardziej święte i piękne niż cokolwiek, co świat im powiedział. Nie poddają się, nie rezygnują z siebie samych i z siebie nawzajem.

Nie ma dla mnie lepszego sposobu na wyrażenie nadziei, niż skonstruowanie postaci, która mówi: „Będę niepokonana. Jakiekolwiek porażki, których doświadczam, spowodują tylko, że zapłonę jaśniej”. Właśnie tego chciałam dokonać tą książką. Za każdym razem, gdy one są w jakiś sposób maltretowane, a społeczeństwo lub okoliczności próbują je zniszczyć, chciałam, aby wyszły z tego jeszcze bardziej odporne. I to jest właśnie ta nadzieja – podsumowuje autorka.

Shobha Rao – urodziła się w Indiach, ale w wieku 7 lat wyemigrowała do Stanów Zjednoczonych. Tam zdobyła stypendium fundacji Elizabeth George oraz nagrodę Katherine Anne Porter. Dziś mieszka i pisze w San Francisco.

Artykuł sponsorowany; materiały prasowe wydawcy


Pokaż wszystkie aktualności
Komentarze
Autor:  LubimyCzytać |  wypowiedzi: 7  [pokaż ostatnią] Odpowiedź
książek: 439
smallangel
10-07-2019 12:27
Bez wątpienia dam tej książce szansę, bo wszystko wskazuje na to,że jest o czymś niezwykle istotnym, często pomijanym w pamięci i dyskusjach.
książek: 314
HypatiazAleksandrii
10-07-2019 15:41
Czekam niecierpliwie.
książek: 258
Gosia_7
10-07-2019 16:07
Na pewno ta książka prędzej czy później znajdzie się w mojej bibliotece.
książek: 98
PanKracy
10-07-2019 19:42
Smutna rzeczywistość. Książka potrzebna w wielu językach europejskich żeby uwrażliwić. Może wpłynie to choć trochę na zmniejszenie ruchu w sektorze seksturystyki.
książek: 314
HypatiazAleksandrii
11-07-2019 10:40
Uwrażliwienie to jedno. Trzeba otwierać oczy wszystkich, że to wciąż aktualny i autentyczny problem.
Drugie słowo klucz to "patriarchat" - przyczyna nieszczęścia i zniewagi kobiet od zarania dziejów. Póki on będzie tkwił w świadomości społeczeństw - nie zmieni się nic.
Wiele zależy tu od samych kobiet. To w kobietach tkwi ogromna siła do zmian. Dobrze, że są takie, którym chce się o tym...
Uwrażliwienie to jedno. Trzeba otwierać oczy wszystkich, że to wciąż aktualny i autentyczny problem.
Drugie słowo klucz to "patriarchat" - przyczyna nieszczęścia i zniewagi kobiet od zarania dziejów. Póki on będzie tkwił w świadomości społeczeństw - nie zmieni się nic.
Wiele zależy tu od samych kobiet. To w kobietach tkwi ogromna siła do zmian. Dobrze, że są takie, którym chce się o tym głośno mówić. Że chcą pokazać światu ile ciągle jeszcze jest do zrobienia.
pokaż więcej
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 523
EdyMon
15-07-2019 08:37
Z pewnością przeczytam.
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie

Opinie czytelników


O książce:
Spowiedź polskiego kata

ZŁA SIĘ NIE ULĘKNĘ Ilekroć sięgam po literaturę faktu stawiam wobec niej bardzo wysokie wymagania. Nie często zdarza mi się trafić na książkę, która...

zgłoś błąd zgłoś błąd