Lubimyczytać.pl Sp. z o.o
http://lubimyczytac.pl/aktualnosci/11858/skradzione-zbiory-wroca-do-biblioteki-aukcja-nie-zdazyla-dojsc-do-skutku

Skradzione zbiory wrócą do biblioteki. Aukcja nie zdążyła dojść do skutku

1 wartościowy tekst

Ponad 600 książek wróci na półki biblioteczne w Bonn po tym, jak część z nich zwróciła uwagę ekspertów domu aukcyjnego Sotheby’s. Zbiory zaginęły w czasach wojny, gdy na terenie Niemiec trwały walki z belgijskimi żołnierzami.

W 2017 roku Belgijka Tania Grégoire chciała wystawić na aukcję 150 starych książek, które były własnością jej rodziny. Po poddaniu publikacji gruntownej analizie okazało się, że wiele z nich miało usunięte strony, na których zwyczajowo znajdują się stemple biblioteczne, inne miały je chemicznie usunięte. Niektóre znaki można jednak było rozszyfrować – to dzięki nim pracownicy Sotheby’s zorientowali się, że sprzedaży miała zostać poddana własność Biblioteki Uniwersyteckiej w Bonn (Universitäts- und Landesbibliothek Bonn).

Okazało się, że ojciec nieświadomej niczego właścicielki zbiorów w czasie II wojny światowej był żołnierzem, który walczył m.in. w Niemczech. Wtedy uniwersytecka biblioteka w Bonn ucierpiała zarówno podczas pożarów i nalotów, jak i za sprawą kradzieży. Gdy Tania Grégoire zorientowała się, że rodzinny zbiór może pochodzić z nielegalnego źródła, zdecydowała się ujawnić ekspertom kolejne woluminy, jakie znajdowały się w jej garażu w Brukseli. Było tam ponad 450 książek.

Teraz, po ponad rocznym katalogowaniu zbiorów, do Niemiec wróci w sumie 600 książek. Jak podkreśla Michael Herkenhoff z Biblioteki Uniwersytetu w Bonn, to największy tego rodzaju pojedynczy zwrot książek zagubionych podczas II wojny światowej. Wśród nich znajdują się bezcenne pozycje, między innymi XVIII-wieczny manuskrypt „Komedii” Terencjusza, bogato ilustrowany modlitewnik z XVII wieku czy jedna z pierwszych książek wydrukowanych w Wenecji z użyciem greckiego alfabetu. W kolekcji znajdował się też bogaty zbiór literatury ornitologicznej, np. „Ptaki Ameryki” pióra Johna Jamesa Audubona.

Belgijka, która była w szoku po informacji, w jaki sposób najprawdopodobniej zbiory trafiły do jej rodziny, w pełni współpracowała zarówno z ekspertami z Sotheby’s, jak i z niemieckimi bibliotekarzami. Niemcy przyznały jej wynagrodzenie dla znalazcy.

Biblioteka Uniwersytecka w Bonn straciła podczas II wojny światowej ponad 180 tysięcy książek.


Pokaż wszystkie aktualności
Komentarze
Autor:  LubimyCzytać |  wypowiedzi: 8  [pokaż ostatnią] Odpowiedź
książek: 2390
LubimyCzytać
19-04-2019 12:50
Zapraszamy do dyskusji.
książek: 541
Armand_Duval
19-04-2019 14:06
Radzieccy sołdaci kradli zegarki i rowery, Belgowie książki. Wot siurpryza ;)
książek: 2615
jatymyoni
19-04-2019 18:21
Radzieccy sałdaci nie tylko kradły rowery i zegarki, ale też dzieła sztuki. Ale amerykańscy żołnierze też z sobą zabierali pamiątki dla rodziny. Gdzieś ostatnio czytałam, że na jakieś aukcji w stanach pojawiły się obrazy skradzione w czasie wojny. Nie wiadomo ile jeszcze takich pamiątek przywiezionych przez "dziadków" jest w prywatnych rękach.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 365
Magrat
19-04-2019 15:09
Bardzo podoba mi się podejście władz - właściwą postawę nagrodzili, zamiast robić babce wjazd na chatę i ciągać po sądach. Jakby w Polsce tak było, to może ludzie chętniej oddawaliby to co wykopali/znaleźli.
książek: 667
Flowerbed
24-04-2019 14:46
Ja nadal żywię nadzieję, że kiedyś odnajdzie się Portret Młodzieńca Rafaela i wróci do Polski.
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie

Opinie czytelników


O książce:
Zjazd absolwentów

Nie czytałam wszystkich książek Musso tylko kilka i zdecydowanie "Zjazd Absolwentów" był najlepszą z przeze mnie przeczytanych. Chociaż nie...

zgłoś błąd zgłoś błąd