Lubimyczytać.pl Sp. z o.o
http://lubimyczytac.pl/aktualnosci/11828/niebieskim-katarzyna-puzynska-pomaga-policjantom

#NIEBIESKIM. Katarzyna Puzyńska pomaga policjantom

2 wartościowy tekst

Pisarka nie tylko przekazuje połowę swojego honorarium za ostatnie książki na rzecz Fundacji Pomocy Wdowom i Sierotom po Poległych Policjantach, lecz także rozpoczyna specjalną akcję charytatywną #NIEBIESKIM. Wsparli ją już Tess Gerritsen, Aleksander Doba i Bartosz Węglarczyk. Każdy może pomóc!

Katarzyna Puzyńska wydała ostatnio dwie książki, w których zgłębiała pracę policjantów. Sprawdzała, ile prawdy jest w towarzyszących im stereotypach, jakie zagrożenie niosą ich obowiązki i co dzieje się z rodzinami tych z nich, którzy po służbie nigdy już nie wrócą do domu.

Na końcu książki „Policjanci. Bez munduru”, nad którą objęliśmy patronat, możemy znaleźć informację o Fundacji Pomocy Wdowom i Sierotom po Poległych Policjantach. Organizacja pomaga kobietom, które podczas żałoby i po niej muszą radzić sobie z prowadzeniem domu, wychowywaniem dzieci, ich wykształceniem. Pod jej opieką jest obecnie około 240 rodzin. Pisarka wraz z wydawcą Prószyński Media organizuje akcję charytatywną, do której zaprasza znane osoby i swoich czytelników. Pierwszy etap polega na zgromadzeniu przedmiotów, które następnie zostaną poddane licytacji. Sporo osób wsparło już te działania. Może wśród użytkowników lubimyczytać.pl również są osoby, które po lekturze książek cyklu „Policjanci” nie pozostali obojętni na historie spisane na ich kartach? Przekazywanie przedmiotów na licytację przez darczyńców potrwa do 30 kwietnia.

Poniżej publikujemy list Katarzyny Puzyńskiej.

Dzień dobry,

Pracując nad moimi kryminałami z serii o Lipowie, miałam okazję poznać wielu Policjantów. Narodziły się z tej współpracy przyjaźnie i czuję się bardzo ze środowiskiem Policyjnym związana. Im więcej rozmawialiśmy, tym bardziej uzmysławiałam sobie, jak mało my – cywile – wiemy na temat służby w Policji. Wtedy narodził się pomysł powstania moich książek non-fiction.

Wokół Policji narosło wiele mitów, stereotypów i negatywnych emocji. Zwłaszcza obecnie. W książkach „Policjanci. Ulica” i „Policjanci. Bez munduru” prawdziwi funkcjonariusze opowiadają, jak to faktycznie wygląda. Bez lukru, ale też bez budowania sensacji na siłę. Długie godziny służby. Niebezpieczeństwo dla życia i zdrowia. Ciągłe obcowanie z upadkiem człowieka i zjawiskami, których my wszyscy całe szczęście nie musimy na co dzień oglądać. Do tego frustrująca walka z tym, co dzieje się czasami za murami jednostek. Warto pamiętać, że życie Policjanta, który wychodzi na służbę, tak naprawdę zawsze jest zagrożone. Nawet pozornie błaha interwencja może zakończyć się najgorszym. W domach na męża i tatę czeka rodzina. Niestety on nie zawsze wraca…

Połowę mojego honorarium z obu książek z serii „Policjanci” przekazuję Fundacji Pomocy Wdowom i Sierotom po Poległych Policjantach. Organizacji, która opiekuje się rodzinami tych, którzy wypełnili słowa roty ślubowania do końca. Ale teraz można pomóc jeszcze w inny sposób. Razem z moim wydawcą, Prószyński Media, chcemy zorganizować aukcję charytatywną, z której dochód w całości zasili konto Fundacji. Zwracamy się do znanych i lubianych, czyli także do Ciebie :) z prośbą o przekazanie jakiegoś przedmiotu do zlicytowania oraz umieszczenie linka do aukcji w swoich mediach społecznościowych. Na tę chwilę wsparli nas m.in.: Papcio Chmiel (stworzył specjalną grafikę, która ma stać się logo akcji), Tess Gerritsen, Budka Suflera, Magazyn Viva, Olga Bołądź, Radosław Majdan, Aleksander Doba, Anna Mucha, Katarzyna Zielińska, Bartosz Węglarczyk i ciągle dochodzą nowe osoby! Daj proszę jak najszybciej znać, czy zechcesz przekazać jakiś przedmiot, pisząc wiadomość na e-mail policjanci@proszynskimedia.pl. Ustalimy, jak najdogodniej dla Ciebie możesz nam go przekazać. Możesz go również do nas przesłać, używając adresu: Prószyński Media, ul. Rzymowskiego 28, 02-697 Warszawa (z dopiskiem #niebieskim), tel. ( 48 22) 27 81 766. (…)

Życia poległym Policjantom nie wrócimy, ale możemy realnie pomóc Ich rodzinom. Żonom i Dzieciom, które muszą zmagać się nie tylko z olbrzymią stratą, ale też próbować dalej żyć.

Dziękuję serdecznie za wsparcie tego celu!

Katarzyna Puzyńska


Pokaż wszystkie aktualności
Komentarze
Autor:  LubimyCzytać |  wypowiedzi: 21  [pokaż ostatnią] Odpowiedź
książek: 5962
Fidel-F2
15-04-2019 17:22
Dupa Jasiu.

A kto przekaże pieniądze Fundacji Pomocy Wdowom i Sierotom po Poległych na drogach Kierowcach zawodowych, Poległych na budowach Budowlańcach, po Poległych Drwalach, po Poległych Rybakach? Itd.

Nic tylko policjanci i górnicy, górnicy i policjanci. Jestem zniesmaczony.
książek: 371
Agnieszka
15-04-2019 18:57
Skoro Puzynska zorganizowala akcje dla Rodzin Poleglych Policjantow moze Ty zorganizuj dla Poleglych Drwalow ?
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 262
Maciek
15-04-2019 20:07
Bardzo dobrze. Abstrahując od tego wydarzenia, sumie dziwię się że pisarze tak rzadko biorą udział w jakichkolwiek akcjach społecznych, że nie uwrażliwiają czytelników, wiem, że każdy robi co uważa za słuszne i tak dalej, ale mam nadzieję że inni pisarze wezmą z Puzyńskiej przykład ot choćby pan "pierwszy milion zarobiłem przed trzydziestką". Jeszcze raz podkreślam - nie chodzi tu o dawanie... Bardzo dobrze. Abstrahując od tego wydarzenia, sumie dziwię się że pisarze tak rzadko biorą udział w jakichkolwiek akcjach społecznych, że nie uwrażliwiają czytelników, wiem, że każdy robi co uważa za słuszne i tak dalej, ale mam nadzieję że inni pisarze wezmą z Puzyńskiej przykład ot choćby pan "pierwszy milion zarobiłem przed trzydziestką". Jeszcze raz podkreślam - nie chodzi tu o dawanie pieniędzy, ale o sam fakt uczestnictwa, promocji postawy.
pokaż więcej
książek: 2569
jatymyoni
15-04-2019 20:27
Popieram. Na całym świecie znani pisarze nie tylko popierają swoim wizerunkiem akcje charytatywne, ale też wpłacają na nie pieniądze. Jest to po prostu normalne dzielenie się z innymi potrzebującymi. U nas jest tylko za każdym razem wielkie zdziwienie.
książek: 1769
Renax
16-04-2019 04:21
Tak mi się Lewandowscy przypominają, którzy wpłacili kasę na tego oszusta z internetu.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 3435
filozof
15-04-2019 20:52
Lubię autorkę
książek: 1352
Monika
16-04-2019 02:10
Wszystko pięknie, akcja szczytna i godna pochwały.
Ale czy nie uważacie, że sama potrzeba prowadzenia takich akcji świadczy o jakiejś patologii? Państwo i społeczeństwo potrzebują ludzi, którzy będą nas bronić przed rozmaitymi zagrożeniami, nie tylko przestępczością, bo w tej samej kategorii należy rozpatrywać także np. strażaków. Wymagamy od funkcjonariuszy służb mundurowych tego, żeby...
Wszystko pięknie, akcja szczytna i godna pochwały.
Ale czy nie uważacie, że sama potrzeba prowadzenia takich akcji świadczy o jakiejś patologii? Państwo i społeczeństwo potrzebują ludzi, którzy będą nas bronić przed rozmaitymi zagrożeniami, nie tylko przestępczością, bo w tej samej kategorii należy rozpatrywać także np. strażaków. Wymagamy od funkcjonariuszy służb mundurowych tego, żeby stawali pomiędzy nami a niebezpieczeństwem, żeby świadomie narażali swoje życia dla ratowania naszych. Pośrednio, poprzez te wymagania, to my, obywatele potrzebujący obrony, narażamy ich na niebezpieczeństwo, przerzucamy na nich niebezpieczeństwa zagrażające nam, nakładamy na nich obowiązek stawienia im czoła i w razie konieczności oddania za nas życia.
Czy nie uważacie, że coś im się za to od nas należy?
Dlaczego więc wdowy i sieroty po nich, ofiary naszej potrzeby bezpieczeństwa, znajdują się w tak trudnej sytuacji, że wymagają naszej pomocy, że muszą liczyć na naszą litość, czekać na jałmużnę?
Czy ich byt nie powinien być zabezpieczony obligatoryjnie? Nie na zasadzie zbiórek i akcji charytatywnych, ale rozwiązań systemowych, z naszych podatków, poprzez odpowiednie zapisy prawne gwarantujące rodzinom poległych na służbie godziwe wynagrodzenie za ich dla nas poświęcenie? Godziwe, nie minimalny socjal jak dla ubogich potrzebujących, ale równowartość wynagrodzenia poległego. Bo jeśli go zabraliśmy, a niewątpliwie jesteśmy współodpowiedzialni, to mamy obowiązek możliwie jak najlepiej go zastąpić. Nie zastąpimy członka rodziny, ale możemy i mamy obowiązek zastąpić rodziny żywiciela, zagwarantować jej tyle, ile mąż i ojciec (lub żona i matka, bo i kobiety służą) jej zapewniali.
To nasz, społeczeństwa i państwa, obowiązek. Nie łaska, jaką potrzebującym wyświadczamy, nie zasiłek wypłacany z litości, ale wynagrodzenie należne naszemu obrońcy za jego poświęcenie, należne tak samo żywemu w czynnej służbie, jak i temu, który w tej służbie poświęcił zdrowie lub życie.
Jeśli tyle wdowom i sierotom po poległych zagwarantujemy, to nie będzie potrzeby przeprowadzania takich akcji, a jeśli teraz dostają mniej, to akcja jest pomocą doraźną, oczywiście słuszną, ale oprócz zbiórki powinniśmy przede wszystkim wywalczyć prawo do świadczeń odpowiedniej wysokości. Żeby akcje nie były w przyszłości potrzebne, żeby ludzie, którym się należy, nie byli w przyszłości zdani na naszą litość i łaskę.
Oczywiście wszystko dotyczy utraty zdrowia lub życia w związku ze służbą, inne przyczyny powinny być rozpatrywane dokładnie tak samo, jak poza służbami mundurowymi (inna sprawa, czy tam jest to zorganizowane sprawiedliwie, ale to należy rozważyć osobno i ewentualnie osobno naprawiać).
pokaż więcej
książek: 5962
Fidel-F2
16-04-2019 06:29
Rodziny są zabezpieczone. Mają prawo do renty rodzinnej i odprawy pośmiertnej. Nie ma powodu dramatyzować. Takie akcje po prostu są ładne medialnie.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie

Opinie czytelników


O książce:
Córka

Nie mogłam wybrać żadnej nowej książki do czytania, więc sięgnęłam po Córkę Ferrante, napisaną przed cyklem Genialna przyjaciółka. Narratorka tych ksi...

zgłoś błąd zgłoś błąd