Lubimyczytać.pl Sp. z o.o
http://lubimyczytac.pl/aktualnosci/11819/wirtualne-kursy-realne-korzysci

Wirtualne kursy, realne korzyści?

Autor: 
2 wartościowy tekst

Gdzie można znaleźć takich wykładowców, jak Margaret Atwood, James Patterson, Dan Brown czy – wychodząc poza literaturę – Martin Scorsese, Aaron Sorkin i Helen Mirren? Dzięki coraz popularniejszym kursom online, aby wziąć udział w prowadzonych przez nich lekcjach, nie trzeba jechać na żaden amerykański uniwersytet. Czy jednak takie spotkania wirtualne zaowocują nabyciem konkretnych umiejętności?

MasterClass to platforma edukacyjna, na której można wykupić kursy online. Czym się wyróżnia wśród wielu innych inicjatyw tego typu? Wykłady z dziedzin, w których są uważane za ekspertów, prowadzą tam prawdziwe sławy. Martin Scorsese uczy, jak wyreżyserować film, Natalie Portman – jak w nim zagrać, Hans Zimmer – jak stworzyć filmową muzykę, a Gordon Ramsay doradza, w jaki sposób przygotować dobrą kolację i otworzyć restaurację, gdybyśmy jednak nie dostali Oscara.

A jak wyglądają oferty dla tych, którzy chcą nauczyć się pisać? Na początek można zapoznać się z ofertą najlepiej zarabiającego pisarza zeszłego roku – Jamesa Pattersona. W kursie są 22 lekcje, m.in. o twórczej blokadzie, pisaniu dialogów czy kreowaniu bohaterów na podstawie kultowych już postaci Alexa Crossa i Michaela Bennetta, których stworzył Patterson.

Kolejnym nauczycielem, którego można wybrać, jest Dan Brown – twórca takich bestsellerów, jak „Kod Leonarda da Vinci” czy „Anioły i demony”. W tym przypadku mamy 19 nagrań, w których autor tłumaczy, jak budować historię od samych fundamentów, i przybliża swój sposób na dokonanie dobrego researchu (temu tematowi poświęcono aż dwie lekcje). Brown przedstawia też case study na podstawie „Kodu da Vinci” i wyjaśnia, jak tworzyć pozytywnych bohaterów, a jak złoczyńców.

Ci, którzy wolą nauczyciela z doświadczeniem na polu fantasy i science fiction, mogą zainteresować się zajęciami z Neilem Gaimanem. Autor „Amerykańskich bogów” czy „Księgi cmentarnej” opiera się głównie na swoich dziełach, przez co w 19 proponowanych lekcjach 3 to case studies. Oprócz tego Gaiman przygotował zajęcia z komiksów. Adeptom twórczości pisarskiej przybliża także zbiór zasad, jakimi powinien kierować się współczesny pisarz, i obowiązków wobec przyszłego czytelnika.

Jak napisać książki dla młodszych czytelników? Odpowiedź przygotował R.L. Stine. Podczas 28 lekcji  krok po kroku przedstawia, jak pisać thrillery, które u dzieciaków wywołają dreszcze. Autor wyjaśni, dlaczego to właśnie dzieci są najlepszym odbiorcą. Nim Stine zabrał się za pisanie horrorów, przez 20 lat zajmował się tworzeniem zabawnych historii, z doświadczenia wie więc, jak wymieszać grozę z humorem.

A co z tymi, którzy nie bardzo widzą się w prozie? W ofercie MasterClass znajduje się także kurs z nagrodzonym Pulitzerem dramatopisarzem Davidem Mametem („Glengarry Glen Ross”). W trakcie 26 lekcji słuchacze dowiedzą się, jak konstruować fabułę i tworzyć postaci oraz jak wygląda życie dramaturga.

Wśród wykładowców znalazł się również dziennikarz  Malcolm Gladwell, publicysta „New Yorkera". Gladwell w 24 lekcjach skupia się głównie na umiejętności robienia researchu, przeprowadzania wywiadów i wyborze historii. Sam autor pisze głównie artykuły na tematy z zakresu psychologii, socjologii i marketingu.

W ofercie MasterClass swoje miejsce znalazły również dwie pisarki. Pierwsza z nich – Judy Blume – pisze książki dla dzieci. Co istotne, jej publikacje zostały usunięte z wielu bibliotek ze względu na wyjątkowo bezkompromisowe podejście do pewnych tematów, choć np. książka „Are You There God? It's Me, Margaret” sprzedała się w 85 milionach egzemplarzy. Autorka w swoim kursie opisuje swoje dzieciństwo, proces twórczy oraz to, jak współpracuje się z redaktorami. Jest też osobna lekcja poświęcona odrzuceniu – czyli jak poradzić sobie z tym, że napisane dzieło jednak nie zadowoliło wydawcy.

Z kolei Margaret Atwood, autorka „Opowieści podręcznej”, w swoim kursie zawarła 23 lekcje, z których uczestnik może się dowiedzieć, kto powinien być narratorem jego opowieści oraz jak bardziej zaangażować czytelnika poprzez dodanie zniuansowanych szczegółów do samej historii. Atwood dzieli się także swym doświadczeniem dotyczącym biznesu stojącego za pisaniem – od pracy z agentem i wydawcą aż po reagowanie na krytyczne recenzje.

Ile kosztują lekcje? Roczny dostęp do każdego z kursów wyceniono na 830 złotych, natomiast cena pojedynczego wynosi 415 złotych. Sam kurs zawiera określoną wcześniej liczbę ok. 12-minutowych filmów oraz specjalne karty pracy, których wypełnianie ma pomóc w utrwaleniu wiedzy.

W tym miejscu nasuwa się pytanie: czy dzięki wydaniu takiej kwoty i obejrzeniu kilkunastu specjalnie nakręconych materiałów można rzeczywiście stać się pisarzem, reżyserem czy aktorem? Wątpliwości ma wiele osób sceptycznie podchodzących do całego pomysłu. 

Z jednej strony jedną z zalet całego programu – skupiając się już tylko na zajęciach z pisania, a nie tenisa, śpiewania czy projektowania gier – jest poznawanie zawodu pisarza razem z cenionym, często ulubionym twórcą. Jednak już sami autorzy zaznaczają w zwiastunach swych „odcinkowych wykładów”, że kursantom przekażą jedynie wskazówki co do tego, jak zacząć pisać. Przeciwnicy tej metody uważają, że cały kurs będzie polegać na kilku zabawnych anegdotkach pisarza i odesłaniu do zadania domowego z kart pracy. Bez możliwości interakcji z nauczycielem uczestnicy przekonają się, że każdy musi sam znaleźć własny sposób na rozpoczęcie pisania, tworzenie bohaterów i pokonanie trudności.

Zwolennicy całego programu są jednak zdania, że nawet same wskazówki są świetną inspiracją i mogą zachęcić do uwierzenia we własne siły. A jeśli już sięgać po podpowiedzi dotyczące pisania, to dlaczego nie posłuchać rad Margaret Atwood albo Neila Gaimana, których książki zawsze znajdują się na początkach list bestsellerów?

A jaka jest wasza opinia? Pokusilibyście się o taki kurs, czy jednak uważacie, że taka formuła nie może zapewnić sukcesu?

Powiązane treści:
Najlepiej zarabiający pisarze 2018 roku – według „Forbesa”

Jak co roku magazyn „Forbes” opublikował listę najlepiej zarabiających pisarzy. Zestawienie nie przynosi raczej większych zaskoczeń. Po rocznej przerwie na pierwsze miejsce wrócił James Patterson, który zajmuje to miejsce niemal nieprzerwanie od dekady.



więcej

Pokaż wszystkie aktualności
Komentarze
Autor:  Inegrette |  wypowiedzi: 8  [pokaż ostatnią] Odpowiedź
książek: 612
Meszuge
18-04-2019 16:01
"Czy jednak takie spotkania wirtualne zaowocują nabyciem konkretnych umiejętności?" - to pytanie jest zapewne żartem. Nie chodzi o umiejętności, ale o dyplom, czy jakiekolwiek inne stwierdzenie uczestnictwa i ukończenia.
książek: 547
Armand_Duval
18-04-2019 20:59
Kursy pisania online, coachowie-naciągacze, influencerzy, youtuberzy, patostreamerzy etc.

Ja się tylko zastanawiam, jak do kurwy nędzy taki Balzac czy inny Dostojewski pisali bez tych zdobyczy intelektualnych? ;)
książek: 1329
ogarbejbe
20-04-2019 08:40
I na półkach coraz mniej współczesnych perełek można znaleźć. Widać, technika talentu nie zastąpi.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 655
ina71
18-04-2019 21:17
Nie lubię czytać o pisarzach, szczególnie tych, którach książki cenię. Nie zaglądam do wywiadów z nimi, nie szukam ich stron internetowych. Zawsze może się zdarzyć, że trafię na coś, co mi się bardzo nie spodoba i takie informacje - czy mi się to podoba, czy nie - będą rzutowały także na odbiór książek. I właśnie straciłam sporo szacunku dla Neila Gaimana, którego twórczość dopiero co... Nie lubię czytać o pisarzach, szczególnie tych, którach książki cenię. Nie zaglądam do wywiadów z nimi, nie szukam ich stron internetowych. Zawsze może się zdarzyć, że trafię na coś, co mi się bardzo nie spodoba i takie informacje - czy mi się to podoba, czy nie - będą rzutowały także na odbiór książek. I właśnie straciłam sporo szacunku dla Neila Gaimana, którego twórczość dopiero co poznałam.

A swoją drogą, czy amerykańscy autorzy rzeczywiście mają tak mało kasy, że muszą sobie w ten sposób dorabiać? Jak już chcą się pochwalić swoim warsztatem, mogą te wykłady wrzucić za darmo.
pokaż więcej
książek: 2624
jatymyoni
18-04-2019 21:28
Mam skojarzenie z piosenką "Każdy śpiewać może i nie ważne jak komu wychodzi". Teraz tylko wydawca, odpowiednia reklama, marketing, parę życzliwych wypowiedzi "znanych" i "Każda zmora znajdzie swego potwora".
książek: 3667
czytamcałyczas
19-04-2019 20:07
Ktoś wie,kiedy Poligraf wyda kolejny tom.Przeklętego Rycerza ?
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie

Opinie czytelników


O książce:
Gus

KIM HOLDEN JEST WSPANIAŁA. Żadne poradniki nie inspirują tak bardzo jak myśli jej bohaterów. Czytałam z przyjemnością kontynuację Promyczka. Czekam na...

zgłoś błąd zgłoś błąd