Lubimyczytać.pl Sp. z o.o
http://lubimyczytac.pl/aktualnosci/11365/niebezpieczne-zwiazki

Niebezpieczne związki

  wartościowy tekst

Kazanie ognia to debiutancka powieść uznanej autorki opowiadań i poetki Jamie Quatro. Stanowi w równym stopniu liryczną co intensywną historię o pożądaniu i jego naturze. A także o kobiecości spętanej zasadami wiary i o przełamywaniu religijnego tabu.

Po dwudziestu latach małżeństwa i rozgrywanych w wyobraźni romansów Maggie Ellmann spotyka mężczyznę, wobec którego wszyscy poprzedni byli jak zapowiedź. Jak obcowanie z niedoskonałością przed objawieniem ideału. Ale im silniejsze są uczucia Maggie, tym większa staje się jej determinacja, by zakończyć znajomość, zerwać kontakt i powrócić na łono rodziny.

Być znów „dobrą żoną i matką”. I dobrą chrześcijanką. Dlatego Maggie zaczyna się modlić do Boga o zakończenie tego romansu.

Lecz co, jeśli to nieodpowiednia modlitwa? Co, jeśli właściwą jest: „Pozwól mi spłonąć, ale krocz przy mnie w płomieniach”?

Fragment powieści „Kazanie ognia” w tłumaczeniu Pawła Sajewicza:

Rodzice panny młodej wynajęli profesjonalnego kamerzystę, żeby uwiecznić ceremonię. Dwie kamery w kaplicy, by uchwycić twarze obojga narzeczonych. Gdyby ktoś obcy obejrzał potem nagrania, zobaczyłby młodego mężczyznę o ciemnych włosach i szerokiej klatce piersiowej, dwudziestoczteroletniego, nieco pozieleniałego na twarzy, nieomal przygniecionego wdzięcznością i wyczekiwaniem; zobaczyłby dziewczynę, zaledwie dwudziestojednoletnią, o długich kasztanowych włosach, która chętnie gra swoją rolę. Dzięki przeskakującym ujęciom zobaczyłby, jak na siebie patrzyli: panna młoda powstrzymując łzy za trzepoczącymi powiekami i przesuwając spojrzeniem z twarzy narzeczonego na gości; pan młody pochylając głowę i przytakując podczas homilii.

Zobaczyłby to, co wszyscy tam obecni: zakochaną parę. To, czego by nie dostrzegł, to dzień sprzed trzech lat, na tylnej kanapie samochodu Thomasa, gdy Maggie wciąż była studentką pierwszego roku. To jego dłoń popychająca stanowczo jej kark, by sięgnęła ustami jeszcze niżej, tak nisko, że jej gardło się zaciska, a do oczu napływają łzy. I to, jak Maggie próbuje stłumić dźwięki dławienia, bo nie chce, by poczuł się źle, że ją krzywdzi, bo na pewno nie wie, że to, co robi, ją krzywdzi, po prostu daje się ponieść potrzebie – porzuca rozsądek, tak jak jego porzuciła matka. To silniejsze od niego, a przynajmniej ona tak to sobie tłumaczy. Obcy nie dostrzegłby ich również dwie noce przed tą w samochodzie, gdy byli sami w jego pokoju w akademiku i opowiedział jej o dzieciństwie w Filadelfii, uzależnieniu narkotykowym ojca i o tym, jak matka na dobre wyniosła się z miasta, kiedy miał dziesięć lat, i jak pojechał do niej, do Pittsburgha, zrozumiawszy ogrom kłopotów swojego taty, i zapytał, czy może z nią zamieszkać. Ojciec prosił mnie o pieniądze, a ja, rozumiesz, chodziłem do szóstej klasy i on zapytał, czy nie mogę poprosić o pieniądze kolegów. Zabrałem mu trochę gotówki i kartę kredytową i wsiadłem w autobus. Matka mnie odesłała. Wiedziała, co ojciec ćpa, a jednak mnie odesłała, powiedział, wkładając jej rękę pod koszulę, a potem w spodnie. Pozwoliła mu robić, co chciał, w ten sposób mogła go pocieszyć, a poza tym jej ciało odwzajemniło ten rodzaj dotyku, na jaki nie pozwoliłaby w liceum – i teraz leży na plecach na jego materacu, on zdjął jej koszulę i spodnie i palcem uniósł krawędź jej majtek, zainstalował się pod nimi, Spokojnie, będę się tylko o ciebie ocierał, umiem to zrobić tak, że dojdziesz, a potem sam dokończę ręką, ale ona wbrew woli chwyta go i przyciąga ku sobie mocno. Jesteś pewna? pyta. Proszę, odpowiada Maggie, niemal łka, proszę, słyszy, jak wypowiada to słowo, choć wie, że powinna powiedzieć co innego, co innego powiedziałaby jej idealna wersja – nie wie nic o Thomasie ani nawet tego, czy chce zrobić to właśnie z nim – ale teraz: do diabła z idealną wersją! On pcha, mocno. Dwa, trzy razy. Trochę bólu pod powierzchnią przyjemności, ale przyjemności jest więcej, Maggie dochodzi za trzecim pchnięciem, dochodzi jeszcze raz, nim on zdąży się z niej wyśliznąć i opaść na jej brzuch. Wilgotne ciepło pomiędzy ich pępkami. Podaje jej parę chusteczek. Ona wyciera swoje podbrzusze i wkłada czystą chustkę pomiędzy uda, starając się przy tym nie krzywić. Przepraszam, rzuca Thomas. Namówiłem cię na zbyt wiele. Nie, odpowiada. Chciałam, żebyś to zrobił. W swoim pokoju, gdzie śpi jej współlokatorka, idzie do łazienki i obmywa się wodą i mydłem. Przebiera się w pidżamę, klęka obok łóżka na szorstkim niebieskim dywanie i wyznaje Bogu – który przecież widział, co zrobiła – swój grzech (ale czytając, spróbujcie wybaczyć jej tę egocentryczną, niemal absurdalną skruchę, to strofowanie się za coś zupełnie normalnego i spodziewanego. Bo przecież ledwie skończyła osiemnaście lat, pierwszy raz całowała się nie dalej jak rok temu). A teraz cudzołożyła. Uprawiała seks przed ślubem. Zrobiła coś, czego przyrzekała nie robić. Co za bzdura, pomyśli po latach małżeństwa. Groteska – zawieszać sobie poprzeczkę tak wysoko. Siedząc przy łóżku, bierze kawałek szkła morskiego, który znalazła tego ranka na plaży, i jego ostrą końcówką lekko żłobi swoje przedramię, w ciemności próbuje krwi i mówi Bogu – wypowiadając te słowa jedynie w myślach – że poślubi Thomasa. Obiecuje doprowadzić to do końca, bez względu na wszystko. Pościeliłam to łóżko, więc będę w nim spała, modli się. Ten mężczyzna zostanie moim mężem. W ten sposób spełnię Twoją wolę. Pozwól mu tylko być dobrym mężem.

Jamie Quatro debiutowała docenionym przez krytyków zbiorem opowiadań „I Want To Show You More” (2013). Książka znalazła się m.in. w finale Los Angeles Times Art Seidenbaum Award, the Georgia Townsend Fiction Prize oraz the National Book Critics Circle John Leonard Prize. „Kazanie ognia” (2018) – pierwsza powieść autorki – została okrzyknięta jedną z książek roku „The Economist” i Literary Hub, a także Barnes & Noble Discover Great New Writers oraz New York Times Editors’ Choice.

Jej proza, poezja i publicystyka ukazywały się m.in. na łamach „The New York Times Book Review”. Quatro wykłada w Sewanee School of Letters. Mieszka z mężem i czwórką dzieci w Lookout Mountain w stanie Georgia.

Artykuł sponsorowany


Pokaż wszystkie aktualności
Komentarze
Autor:  LubimyCzytać |  wypowiedzi: 7  [pokaż ostatnią] Odpowiedź
książek: 105
silentlyhere
25-01-2019 17:09
Zostałam niesamowicie skuszona tą okładką, że aż już nie mogę się doczekać, co czeka na mnie w środku!!!
książek: 24
Monika
28-01-2019 21:02
Mroczna i surowa historia. Można ją przeczytać szybko bez zastanowienia, ale także można kontemplować każdy fragment. Aspekt filozofii, religii, jak Bóg może wybaczyć coś czego się nie żałuje? Jestem pod wrażeniem sposobu przedstawienia historii Maggie Ellmann - sposobu analizowania przez bohaterkę swojej wiary, emocji, dyskusji ze swoim sumieniem.
książek: 24
Monika
28-01-2019 21:02
Mroczna i surowa historia. Można ją przeczytać szybko bez zastanowienia, ale także można kontemplować każdy fragment. Aspekt filozofii, religii, jak Bóg może wybaczyć coś czego się nie żałuje? Jestem pod wrażeniem sposobu przedstawienia historii Maggie Ellmann - sposobu analizowania przez bohaterkę swojej wiary, emocji, dyskusji ze swoim sumieniem.
książek: 2
magdalenaB
03-02-2019 21:58
książka zaskakująca. Z pewnością dla każdego dojrzałego czytelnika, bo porusza tematy trudne, ale wbrew pozoru bardzo ludzkie. Skłania do refleksji.
książek: 4
Marta_Jakubiak
07-02-2019 17:08
Bardzo zaskakująca książka, spodziewałam się lekkiego romansidła, dlatego też z każdą przeczytaną stroną moje zaskoczenie i zadowolenie rosło. Nie da się ukryć, że książka nie jest lekka. Czasem po trzech stronach musiałam ją odłożyć żeby się zastanowić i przetrawić :) książka dla dojrzałych osób. Bardzo refleksyjna!
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie

Opinie czytelników


O książce:
Zła krew

Zacznę niestandardowo: a mnie się podobała ;) Z drugiej strony, pojawiające się tu i ówdzie zarzuty dotyczące kalibru powieści są słuszne. Okładkowa i...

zgłoś błąd zgłoś błąd