Lubimyczytać.pl Sp. z o.o
http://lubimyczytac.pl/aktualnosci/10268/kiedy-kryzys-rodzi-zbrodnie---pierwszy-grecki-kryminal-w-polsce

Kiedy kryzys rodzi zbrodnię - pierwszy grecki kryminał w Polsce

3 wartościowy tekst

Grecja klasyczna, Grecja turystyczna, Grecja pogrążona w kryzysie – to trzy najczęstsze wyobrażenia o zalanym słońcem Peloponezie i otaczających go wyspach. Co jednak, gdy w trapionej bezrobociem i zadłużonej ojczyźnie Sokratesa ktoś powie „dosyć” i całkiem dosłownie chwyci za broń, by zemścić się na tych, którzy na kryzysie się wzbogacili? Przed Wami pierwszy grecki kryminał w Polsce – powieść gorzko prawdziwa, a zarazem nie stroniąca od humoru - „Niespłacone długi” Petrosa Markarisa.

Po krachu cały kraj staje w martwym punkcie. Nikt już nie zawraca sobie głowy chodzeniem do pracy, wszędzie dookoła wybuchają gorące debaty i protesty, a demonstracje blokują centrum Aten skuteczniej niż korki w godzinach szczytu. Wkrótce potem światem finansowym wstrząsa makabryczne zabójstwo dwóch bankierów, a media i policja ostrzegają przed zagrożeniem aktami terroru. Nienawiść wobec finansistów rośnie z dnia na dzień, a miasto zalewają ulotki nawołujące do buntu przeciwko bankom i niepłacenia rat i odsetek…

Jak pisze autorka bestsellerowych kryminałów, Gaja Grzegorzewska, „gatunek kryminalny od lat wygrywa lokalnością - egzotycznymi smaczkami obcych kręgów kulturowych i ich problematyką społeczną. O sąsiadach, zwłaszcza z północy wiemy już wszystko. Najwyższy czas eksplorować nowe terytoria. Jeśli południe waszej kryminalnej Europy, tak jak u mnie do niedawna, kończy się na Wenecji, a przy tym lubicie książki Donny Leon i cenicie takich detektywów jak Brunetti - bez mrocznej przeszłości i nałogów, oddanych rodzinie, przed pracą sięgających po ciastko, a nie gorzałę, to powieść Petrosa Markarisa jest zdecydowanie dla was! Fabułę otwiera ślub, ale już po kilku zdaniach wiadomo że akcja nie będzie miała dużo wspólnego z "Moim wielkim greckim weselem". Grecja nie przypomina turystycznego kurortu, ani kolebki cywilizacji, raczej cywilizację na skraju upadku. Ateny w „Niespłaconych długach” to nie mauzoleum, tylko zakorkowany, duszny, wielorasowy tygiel, miasto gniewu i rozpaczy. Tłem powieści autor uczynił apogeum kryzysu gospodarczego sprzed trzech lat, i to właśnie przyciągnęło mnie do lektury! Spędziłam w tamtym czasie kilka tygodni w Patras, mieszkając wśród Greków, żyjąc ich dramatami, obserwując rosnący strach. Kryzys jako tło sprawdza się znakomicie - jest cały czas obecny w życiu bohaterów, w pracy, w domu, za oknem, w rozmowach, w ruchu ulicznym i jadłospisie.

Każda myśl, każdy lęk zaczyna się i kończy na kryzysie, który toczy cały kraj, niczym jakiś nowotwór z przerzutami. Wkracza też w kryminalną intrygę... W czasach, gdy jedni ludzie z rozpaczy popełniają samobójstwa, inni na oślep wskazują winnych, a ulicami maszerują sfrustrowane tłumy protestujących, wydaje się wręcz naturalną konsekwencją, pojawienie się osoby, która idzie krok dalej i zaczyna dekapitować bankierów.”

Niespłacone długi to pierwsza część trylogii kryzysu, cyklu poświęconego śledztwom komisarza Kostasa Charitosa, ale również nietypowy przewodnik po zaułkach i uliczkach Aten, o których nie przeczytacie w żadnych przewodnikach, i w których możecie poczuć prawdziwą Grecję, ze wszystkimi jej blaskami i cieniami.

Sam Petros Markaris, dopiero teraz przedstawiany polskim czytelnikom, od lat cieszy się uznaniem nie tylko w Grecji, ale i Włoszech, Hiszpanii oraz na Bliskim Wschodzie. Ogromną popularność zdobył również w Niemczech, choć nie wiadomo czy trylogia kryzysu trafiła również do rąk Angeli Merkel, nieraz obecnej w mało przychylnych komentarzach bohaterów książki…

Petros Markaris dołącza tym samym do grona pisarzy kryminalnej serii „Zbrodnia w Oficynie”, południowców z urodzenia lub z wyboru, bo tak najkrócej można określić autorów tych powieści. Obok uznanych – już w zasadzie klasyków - Donny Leon i Andrei Camilleriego, oraz wspomnianego Markarisa, można wśród nich znaleźć także Rhys Bowen, autorkę kryminałów w stylu retro, a także – już jesienią – zafascynowanego dawnym Neapolem Maurizio de Giovanniego. Choć może ich dzielić pochodzenie, to na literackim polu bardzo wiele ich łączy. Ich bohaterowie kochają życie, ludzi i dobre jedzenie. Na świat patrzą z humorem, ironią i lekkim dystansem, ale swoją pracę traktują bardzo serio, a niepowodzenia, zawodowe i prywatne, przeżywają głęboko. Bywają spontaniczni i skłonni do zadumy. Bezlitośni dla draństwa, skłonni są przymykać oczy na drobne grzeszki, tym bardziej że sami lubią folgować własnym słabościom. Bez najmniejszych skrupułów puszczą wolno kieszonkowca, potrafią za to wpaść w furię nad talerzem źle przyrządzonego spaghetti. Na kartach naszych książek rzadko spotkacie wyrachowanych psychopatów. Już raczej ekscentryków, których niezrozumiałe z pozoru postępowanie wynika jednak z racjonalnych przesłanek. Znajdziecie tam pasjonujące zagadki, zbrodnie nie zawsze makabryczne, choć często przejmujące. Znajdziecie ciemną i jasną stronę życia, sybarytów i bezdusznych przestępców, przelotne miłostki i miłość aż po grób. Ale przede wszystkim klimat południa, specyficzną atmosferę małych miasteczek i wielkomiejski zgiełk. Zapraszamy na sjestę z kryminałem, zapraszamy do poznania grona znakomitych autorów, sprawców „Zbrodni w Oficynie”.


Pokaż wszystkie aktualności
Komentarze
Autor:  LubimyCzytać |  wypowiedzi: 2  [pokaż ostatnią] Odpowiedź
książek: 1871
LubimyCzytać
19-04-2018 12:47
Zapraszamy do dyskusji.
książek: 365
LetMeRead
19-04-2018 14:02
Brzmi ciekawie, nowo i nietypowo. Chyba się skuszę.
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie

Opinie czytelników


O książce:
Domofon

Historia wciąga i nie pozwala się oderwać choćby na chwilę. Momentami było zabawnie (uwielbiam czarny humor), momentami pojawiały się ciarki na plecac...

zgłoś błąd zgłoś błąd