Lubimyczytać.pl Sp. z o.o
http://lubimyczytac.pl/aktualnosci/10240/ogromne-znaczenie-najmniejszych-organizmow

Ogromne znaczenie najmniejszych organizmów

4 wartościowy tekst

Przez zdecydowaną większość swojej historii ludzkość nie zdawała sobie sprawy z istnienia mikroorganizmów. Kiedy w końcu naukowcy wpadli na ślad bakterii, od razu określili je jako jednoznaczne zagrożenie: źródło chorób i infekcji, z którym trzeba walczyć za wszelką cenę. Tymczasem Ed Yong udowadnia, że mikroby są w wielu przypadkach wręcz niezastąpione – tak dla ludzi, jak i całego życia na Ziemi.

Bakterie należą do najstarszych organizmów zamieszkujących nasza planetę. Są przy tym wszechobecne. Występują na (i w) praktycznie każdej otaczającej nas powierzchni – glebie, wodzie, roślinach czy ciałach zwierząt. Ludzie również stanowią dla mikroorganizmów wręcz idealne siedliska. Ich przeróżne rodzaje żyją na naszej skórze i błonach śluzowych, w przewodzie pokarmowym lub jamie ustnej. Gdy przyglądniemy się suchym liczbom, to ciało każdego człowieka ma w sobie więcej komórek mikrobiomu niż komórek… ludzkich. Jeśli spojrzymy na życie z tej perspektywy, to można powiedzieć, że „zawieramy w sobie miliony”!

Skoro praktycznie każda żywa istota nie rozstaje się z takim „bagażem” bakterii, to warto zastanowić się, do czego jest on właściwie potrzebny. Autor „Mikrobiomu” dostarcza tutaj dużo ciekawych przykładów, a najbardziej niezwykłe pochodzą ze świata zwierząt. Na drodze ewolucji w naturze powstało wiele niezwykłych sojuszy pomiędzy konkretnymi mikroorganizmami i ich większymi partnerami. Luminescencyjne bakterie Vibrio fischeri związały się z pewnym gatunkiem kałamarnicy, który dzięki symbiozie z nimi, nie rzuca cienia, co znacznie ułatwia mu przeżycie w morskich głębinach. Z kolei bakterie bytujące w ciele płazińca Paracatenuli zapewniają mu niespotykaną zdolność regeneracji – potrafi on odbudować nawet obciętą głowę!

Oczywiście nie można zapominać, że mikroorganizmy nie są wcale „bezinteresowne” i nieraz bezwzględnie wykorzystują swoich nosicieli. Wolbachia, bakteria żyjąca w układzie rozrodczym insektów, potrafi skutecznie manipulować życiem seksualnym całych populacji owadów. Aby zapewnić sobie bezpieczny byt, doprowadza do zmiany płci swoich gospodarzy, czyni wybrane osobniki bezpłodnymi, a nawet jest w stanie całkowicie wyeliminować samce występujące w danej grupie.

W przypadku człowieka sprawy nie mają się wcale inaczej. Nasze organizmy mogą napotkać szkodliwe dla zdrowia bakterie, które przenoszą wyniszczające i często śmiertelne choroby. Jednocześnie, bez „dobrego” mikrobiomu, też byśmy sobie nie poradzili. Mikroorganizmy uczą układ odpornościowy, jak eliminować potencjalne zagrożenia i pomagają trawić jedzenie w układzie pokarmowym. Mogą okazać się też wielką szansą dla medycyny. Jak przewiduje Yong, w przyszłości będzie możliwe tworzenie „żywych antybiotyków”, niezwykle skutecznie i precyzyjnie radzących sobie z chorobami. W jaki sposób to wszystko działa, dowiecie się już z lektury „Mikrobiomu. Najmniejszych organizmów, które rządzą światem”.

(artykuł sponsorowany)


Pokaż wszystkie aktualności
Komentarze
Autor:  LubimyCzytać |  wypowiedzi: 2  [pokaż ostatnią] Odpowiedź
książek: 2044
LubimyCzytać
13-04-2018 15:04
Zapraszamy do dyskusji.
książek: 2454
jatymyoni
15-04-2018 12:19
Na pewno przeczytam. Już w tej chwili powstają leki na bazie białek produkowanych przez przez mikroorganizmy.
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie

Opinie czytelników


O książce:
Zapach szkła

Przeczytałem tylko dwie pierwsze opowieści z tej książki i jakoś mnie nie wciągnęło, w przeciwieństwie do pozostałych powieści autora - "Acha...

zgłoś błąd zgłoś błąd